Tag Archives: ubranko

Lady in pink.

14 Mar

Pomimo tego, że narzekamy na nadmiar różu w barbiowych stylizacjach, to w odpowiednich zestawieniach ten kolor może być prawdziwą wisienką na torcie całej stylizacji. Tak też postanowiła się ubrać jedna z moich grubinek, która dziś wieczorem wybiera się na eleganckie przyjęcie:

Dziewczyna postawiła na odważny kolor, który podkreśla nie tylko wszystkie jej krągłości, ale i śliczną buzię 🙂 .

Dawno nic nie szyłam, ale ten materiał aż się prosił o zjawiskową kreację.

Reklamy

Kayla trochę bardziej ruchoma.

18 Gru

Pod poprzednim wpisem troszkę ubolewaliście, że Kayla taka ładna i na takim dziwnym ciałku, więc postanowiłam dziewczynę przesadzić na coś zgrabniejszego. Mieliście rację – taka buzia zasługuje na coś więcej 🙂 .

Dziewczynie towarzyszy moja ostatnia znajda z lumpeksu. Trochę się zdziwiłam, że tak szybko tam trafiła,  gdy na forum dowiedziałam się, że to jedna z nowszych fashionistek. Miała sztywne ciałko „petite”, więc, żeby się nie czuła gorsza, też dostała nowe 🙂 .

Panny z gracją przytachały sztuczną choinkę z piwnicy:

Trochę się jednak zmęczyły i ozdabianie zostawiły na później. Może przed świętami zdążą 😉 .

A ja się muszę troszkę wytłumaczyć z mojej coraz rzadszej obecności w sieci i jednocześnie pochwalić, bo to dla mnie duuuże osiągnięcie. Od września zaczęłam odchudzanie i do teraz udało mi się zgubić 20 kg, więc dużo mojego wolnego czasu pochłaniają teraz częste wizyty na siłowni. Świąteczne obżarstwo będzie dla mnie prawdziwym wyzwaniem 🙂 .

Jeszcze raz Kitka.

29 Sty

Kitty jest jedną z moich ulubionych lalek, więc ostrzegam, że będzie często gościła na blogu. Tym bardziej, że uwielbiam na nią szyć. Ma normalne, ludzkie proporcje i w zwykłych ciuszkach wygląda, jak żywa dziewczyna, co w czasie ostatnich dyskusji na temat krąglejszej Barbie jest chyba pojęciem względnym… Sama nie mam figury modelki i dziwi mnie taka otwarta krytyka, jaką miałam wątpliwą przyjemność czytać na lalkowym forum. Szkoda, że wielu z Was brutalnie szufladkuje krąglejsze dziewczyny. Ale dziś nie o tym. Oto Kitka w nowych, uszytych przeze mnie fatałaszkach:

Można powiedzieć, że to miniaturki moich ciuchów – jej spodnie są uszyte z moich starych dżinsów, płaszczyk z kurtki i bluzka pod spodem z mojej podkoszulki. Jedynie na tak ekstrawagancką torebkę ja sama bym się nie odważyła 😉 .

Zapomniałabym! Czapka jest ze skarpety oczywiście…

I na koniec bonus – ja i Kitty. Moja czapka zdecydowanie bardziej mi się podoba 😛 .

Panienka Fleur.

26 Lip

Chyba nie znam innych takich lalek, które miałyby w swoim spojrzeniu tyle uroku, co właśnie Fleur, a ostatnio tyle się ich naoglądałam u Wioli, że nabrałam wielkiej ochoty, by zrobić coś z moimi Holenderkami. W ruch poszła więc igła, nitka i stare koszule małżonka:

Teraz panienka Fleur może już w stosownym odzieniu przechadzać się po włościach 🙂 .

Muszę przyznać, że dawno się tyle nie naszyłam – ubranko składa się z czepeczka, białej sukieneczki, wstążki do przewiązania fartuszka i samego fartuszka, bez którego Fleurka lubi hasać, gdy nie ma nikogo w pobliżu…

Ta słodka, okrągła buzia nigdy mi się nie znudzi.

I na koniec bonusik – Fleur z efektem „bokeh”, który mąż podpatrzył na blogu Dominiki Kubińskiej. Dziś po raz pierwszy próbował tego sposobu i długo się siłowaliśmy ze słońcem, by krople zmieniły się w wybrany przez nas kształt.

Zaś w drodze powrotnej ze spaceru uratowaliśmy spod śmietnika kolejnego pluszaka. A miałam ich więcej nie przygarniać… 🙂 .

Barbie Then and Now.

20 Lip

W 2009 roku, z okazji 50. urodzin Barbie, Mattel wyprodukował sporo jubileuszowych lalek. Większość z serii kolekcjonerskiej, jak np. Generations of Dreams czy Silkstone Debut, ale nie tylko. Jako playline została wydana tytułowa lalka czyli Barbie Then and Now Bathing Suit:

Zdjęcie ze strony www.dollstuff.net.

Jest to współczesna wariacja na temat pierwszej Barbie, różowa i przesłodzona, i gdyby nie charaterystyczne czarno-białe paski na stroju, to nie miałaby chyba nic wspólnego ze swoim pierwowzorem:

Zdjęcie ze strony www.smithsonianmag.com.

Jest jednak w jej buzi coś, co mi się podoba i to nie tylko ze względu na to, że lubię lalki, które jakoś nawiązują do dawnych czasów Mattela. To mold Mackie, spojrzenie w bok i urocza grzywka 🙂 . Chciałam kupić tę lalkę, odkąd ją zobaczyłam pierwszy raz, lecz dopiero niedawno wpadła mi w ona w ręce jako trupek. Może to i dobrze, bo nie miałam dylematu, czy wyciągnąć ją z pudełka i zmienić wizerunek, czy zostawić taką, jaką jest w oryginale.

Na szczęście panna wymagała jedynie umycia, nawet kolczyki jej ocalały. Nie byłabym sobą, gdybym nie obdarowała jej „szczudłowatym” ciałkiem 🙂 .

Sukieneczka jest mojego autorstwa. Powstała dzięki decyzji o spisaniu na straty starych jegginsów – były cienkie, elastyczne i nieprujące, a więc idealne do szycia dżinsowych ciuchów dla lalek. W przypływie weny twórczej powstały też dżinsy dla Kayli:

Kayla i Barbie są zdecydowanie z innych bajek, ale polubiły się 🙂 .

I na koniec jeszcze trochę samej Then and Now. Fotogenicznym lalkom bardzo łatwo się robi zdjęcia, a potem trzeba wybierać z tego całego spamu 🙂 .