Tag Archives: fashionistas

Kayla trochę bardziej ruchoma.

18 Gru

Pod poprzednim wpisem troszkę ubolewaliście, że Kayla taka ładna i na takim dziwnym ciałku, więc postanowiłam dziewczynę przesadzić na coś zgrabniejszego. Mieliście rację – taka buzia zasługuje na coś więcej 🙂 .

Dziewczynie towarzyszy moja ostatnia znajda z lumpeksu. Trochę się zdziwiłam, że tak szybko tam trafiła,  gdy na forum dowiedziałam się, że to jedna z nowszych fashionistek. Miała sztywne ciałko „petite”, więc, żeby się nie czuła gorsza, też dostała nowe 🙂 .

Panny z gracją przytachały sztuczną choinkę z piwnicy:

Trochę się jednak zmęczyły i ozdabianie zostawiły na później. Może przed świętami zdążą 😉 .

A ja się muszę troszkę wytłumaczyć z mojej coraz rzadszej obecności w sieci i jednocześnie pochwalić, bo to dla mnie duuuże osiągnięcie. Od września zaczęłam odchudzanie i do teraz udało mi się zgubić 20 kg, więc dużo mojego wolnego czasu pochłaniają teraz częste wizyty na siłowni. Świąteczne obżarstwo będzie dla mnie prawdziwym wyzwaniem 🙂 .

Reklamy

Kwestia wyobraźni…

26 Lu

Dziś z pomocą mojej wyobraźni przyszły kredki, bo Raquelle to lalka, która trafiła do mnie przypadkiem i zupełnie nie mam na nią pomysłu…

p2260461 p2260464

Kredki na szczęście mają – chyba są zaczarowane i zajrzały do tej głowy pełnej kleju:

p2260491 p2260493

Niewiele się tam dzieje. Nieco puste spojrzenie tej dziewczyny odzwierciedla jej wnętrze 😛 .

p2260484 p2260480

Jej głównym problemem jest aktualnie odbicie partnera swojej psiapsiółki.

p2260482

Bliźniaczki.

16 Lu

Mattel ostatnimi czasy obdarza nas chojnie nowymi moldami, więc u mnie na przekór klasyczne blondynki. W dodatku sklonowane 😉 .

p2160338 p2160341

Siostry uwielbiają spędzać czas ze sobą na pogaduchach. Aż się prosi, żeby dopisać, że są to pogaduchy o facetach, ale dziewczyny tak naprawdę rozprawiały o teorii kwantowej…

p2160347 p2160348

… po czym stwierdziły, że na trzeźwo się nie da 😉 .

p2160356

PS. Te tłuste włosy to obrzydliwy klejoglut, którego panny mają w głowach… Jeszcze nie miałam lalki z taką ilością kleju na włosach.

Sissi.

20 Kwi

Nie mogę w to uwierzyć, ale już ponad dwa miesiące mnie tu nie było. To chyba moja najdłuższa przerwa w blogowaniu! Na szczęście aparat powrócił z serwisu w pełni sprawny i znów mogę powrócić do lalkowania w sieci, za czym bardzo tęskniłam 🙂 . W tym czasie mnożyły mi się w głowie pomysły na sesje zdjęciowe, na pierwszy ogień jednak pójdzie tytułowa Sissi, która miała być lalką, ale okazało się, że lalki Sissi, jakie można znaleźć we Wiedniu to zwykła, porcelanowa chińszczyzna. Brat z dziewczyną sprawili mi więc przepiękne popiersie cesarzowej, do której mam szczególny sentyment, bo będąc dzieciakami właśnie z bratem oglądaliśmy często serial animowany o Sissi. Krzysiek, Marta, dzięki! 🙂

Popiersie ma świetną skalę i z odpowiednimi umiejętnościami pewnie można by na jego podstawie stworzyć głowę dla lalki.

Podczas mojej nieobecności trochę szyłam i spróbowałam też malunku na ciuchach… Muszę jednak sprawić sobie jakiś precyzyjniejszy pędzelek:

Przez tę Sissi marzy mi się teraz dioramka – stylowy salonik 🙂 .

Dziewczyna z przedziałkiem.

23 Sty

Po całym tygodniu wstawania na pierwszą zmianę także w sobotę udało mi się obudzić jeszcze zanim słońce na dobre wzniosło się ponad horyzont. Wybraliśmy się więc z mężem na poranny spacer po parku. Pomimo dużego mrozu, wyjście opłaciło się choćby dla widoku wschodzącego słońca:

A ponieważ wyludnione, weekendowo-poranne parki to idealne miejsca do swawolnego fotografowania lalek, nie mogłam nie zabrać ze sobą choć jednej. Tym bardziej, że już dawno nie robiłam żadnej lalce zdjęć w plenerze. Panna na zdjęciach to właśnie tytułowa dziewczyna z przedziałkiem.

Czemu z przedziałkiem? Bo kiedyś wyglądała tak:

Pokazywałam ją już w TYM wpisie (co ciekawe też na śniegu, też z pieskiem i w tym samym parku) i w życiu bym nie pomyślała, że gdzieś w oryginalnie zaczesanej fryzurce bohaterki animacji „Barbie jako księżniczka wyspy” kryje się równiutki przedziałek 🙂 . Wydaje mi się, że z nim jej bardziej do twarzy.

Wspomniałam już o psie, więc będzie pies. Wybór padł na Lacey, która ma podobną sierść, co Kayla 😀 .

Buciorki Kayli (w bajce nie miała tak na imię, ale lalki z tym odlewem głowy, to zawsze będą dla mnie Kayle) kupiłam już jakiś czas temu od Wioli i w końcu doczekały się swoich pięciu minut. Są to nietypowe traperki, co ciekawe niesymetryczne. W sam raz na śnieg.

Aha, od razu uprzedzam pytania – tak, za cienko ubrana, jak na tę porę roku, ale kompletnie nie mam niczego zimowego dla lalek 😉 .