Bliźniaczki.

16 Lu

Mattel ostatnimi czasy obdarza nas chojnie nowymi moldami, więc u mnie na przekór klasyczne blondynki. W dodatku sklonowane 😉 .

p2160338 p2160341

Siostry uwielbiają spędzać czas ze sobą na pogaduchach. Aż się prosi, żeby dopisać, że są to pogaduchy o facetach, ale dziewczyny tak naprawdę rozprawiały o teorii kwantowej…

p2160347 p2160348

… po czym stwierdziły, że na trzeźwo się nie da 😉 .

p2160356

PS. Te tłuste włosy to obrzydliwy klejoglut, którego panny mają w głowach… Jeszcze nie miałam lalki z taką ilością kleju na włosach.

Smętny sobotni spacer.

5 Lu

Powtórzę się po raz kolejny, ale uwielbiam robić zdjęcia lalkom w plenerze. Zdjęcie na zewnątrz, nawet na najprostszym tle jest dla mnie ciekawsze niż to robione pod ścianą pokoju, co zazwyczaj robię. Co nie znaczy, że jest to złe – po prostu natura dodaje lalce naturalności 🙂 . Same „pokojowe” zdjęcia robiłam już od ponad dwóch miesięcy, więc postanowiłam w końcu ruszyć swoje i lalkowe cztery litery, i nie mogę powiedzieć, że był to idealny dzień na fotografowanie. Była to najsmętniejsza, najbardziej ponura i szara, mglista i wilgotna sobota, jaką świat widział…

p2040173 p2040192

Dobrze, że buzia Fleur, okrągła, jak słońce, trochę rozjaśniła ten spacer 😉 .

p2040189 p2040190

Odra jeszcze skuta lodem, kaczki muszą chodzić po niej, a nie pływać, a my znaleźliśmy pierwszego tej zimy przebiśniega! Byliśmy nim tak zafascynowani, bo biedaczek urósł na środku zabłoconej ścieżki, że w ogóle nie pomyślałam o tym, żeby zrobić z nim zdjęcie Fleur. Uwiecznił go mój mąż, choć muszę przyznać, że to ja go wypatrzyłam 😛 .

p2040176 p2040198

Jeszcze chwila refleksji nad brzegiem i trzeba było wracać, bo dziewczynie zamarzłyby łokcie 😀 .

Inna Sindy od Pedigree.

29 Sty

Dzisiaj mała (dosłownie) nowość wśród moich dziewczyn:

p1290212

Kiedyś miałam dużo lalek-dzieci, ale w czasach refleksji nad lalkami wszystkie poszły na sprzedaż. Temu pyszczkowi jednak nie potrafiłam się oprzeć, co ostatnio rzadko mi się w sklepach zdarza, tak więc poznajcie koleżankę Sindy od Pedigree – Laurę:

p1290176 p1290172

Zdziwieni? Tak, tak. To laleczka firmy Pedigree, jednak z trzech koleżanek oprócz Sindy i Kate wyprodukowana dla Tesco:

p1290167 p1290170

Czy to ta sama firma, która wyprodukowała słynną vintage Sindy? Nie mam pojęcia, ale może ktoś z Was wie? Lalki te wydano w większym rozmiarze (wydaje mi się, że są wyższe niż tradycyjne bobasy) z różnymi akcesoriami do dokupienia osobno lub takim, jak moja Laura:

p1290194

Muszę przyznać, że panienka jest świetnej jakości. Włoski są miłe w dotyku i błyszczące (ale nie próbowałam ich czesać 😉 ), a ciałko, choć zrobione z gumy jest solidne i wykonane ładnie, i z detalami:

p1290206 p1290196

Także ubranka zasługują na uwagę. Większe Sindy mają naprawdę ciekawe i modne zestawy do dokupienia. Nie widziałam niestety dodatkowych akcesoriów dla małych, ale to, co one mają na sobie jest naprawdę starannie odszyte. Najbardziej zadziwiły mnie spodenki z cienką podszewką pod spodem!

p1290192

Laurka już się u mnie zadomowiła, choć nie ma tutaj żadnej równieśnicy 🙂 .

p1290176 p1290185 p1290186

W przyszłości powstanie dla niej dużo ciuszków, bo ostatnio kupiłam kilka niemowlęcych body z ładnymi nadrukami w lumpeksie 😀

Stefka jak z obrazka.

21 Sty

Ponieważ dziś mamy Dzień Babci, na krótką sesję zdjęciową wkradła się emerytka od Simby. Staruszką jest jednak tylko w porównaniu do swojej nowej generacji, a tak naprawdę ta akurat (a przynajmniej jej głowa – od Superstar Steffi) pochodzi z roku 1993, a więc ma dziś „tylko” 24 lata 😉 .

p1010114 p1010134

Panna jest więc dosłownie jak z obrazka. Ubrana w sukienkę od Ewy błyszczy, choć tak narzekamy na jej kudły i pomarańczowy odcień plastiku…

p1010127 p1010119

Moja babcia też miała na imię Stefania.

Brzoskwinka i Oliwia.

6 Sty

Na początku wpisu chciałabym wszystkim czytelnikom mojego bloga życzyć dużo zdrowia, spełnienia marzeń i postanowień w Nowym Roku.

Tych świątecznych życzeń nawet nie zdążyłam Wam złożyć, bo wir przedświątecznych zajęć mi na to nie pozwolił. Ten czas nie obfituje też u mnie w nowe nabytki, więc mam nadzieję, że wśród Waszych prezentów znalazły się jakiekolwiek lalki 😉 . U mnie tymczasem panna chyba już dobrze znana, ale do zrobienia jej nowych zdjęć zainspirowała mnie moja siedmioletnia siostrzenica Oliwia, która spędziła u mnie kilka dni.

p1060197 p1060194

Oliwia dobrze wie, że ciocia zbiera lalki, a ja na tyle ją kocham, że nie mam serca ich przed nią chować, więc są one wszystkie do jej dyspozycji. Pewnie większość z Was drżałaby oglądając, jak dziecko bawi się Waszymi lalkami i na początku też tak miałam, jednak, kiedy moje siostrzenice przyjechały do mnie pierwszy raz, coś we mnie pękło, a ja przekonałam się, że lalka ożywa w rękach dziecka i wydaje się jeszcze bardziej zadowolona niż wskazywałby na to jej promienny uśmiech. A przebieranie to jest dopiero zabawa! Ja sama ubieram lalki trochę inaczej niż Oli, a jednak podobały mi się jej styliacje. Szkoda tylko, że nie pomyślałam o tym, by je uchwycić na zdjęciach 🙂 . Ku mojemu zdziwieniu Oliwia spośród moich lalek wybrała sobie właśnie Fleur, którą bawiły się dziewczynki chyba sprzed dwóch pokoleń, a nie jakąś nowszą Barbie.

p1060217 p1060219

Odziała ją w brzoskwiniową suknię i nazwała po prostu Brzoskwinką. Myślę, że Brzoskwinka podczas tych dni z Oliwią była naprawdę szczęśliwa i na krótki czas wróciła do dawnych wspomnień 🙂 .

p1060200 p1060206 p1060210 p1060215

Brzoskwinka towarzyszyła Oliwii także podczas spacerów. Oczywiście na ten czas zmieniła swoje księżniczkowe odzienie na coś praktyczniejszego, na przykład wianek na głowie 😉 .

slajd