Baletniczka.

17 Lu

No, to mam ferie. Kiedy na zewnątrz było -10°C, a wszyscy dookoła mnie chorowali, byłam zdrowa, jak rybka. Kiedy tylko temperatura zaczęła przypominać o wiośnie, mnie rozłożyło. Ot, moje szczęście. Wygląda więc na to, że w ciągu kolejnych kilku dni będę regularnie się wypacać i bywać na blogu 😉 .  Na szczęście leżąc w łóżku, jak tylko gorączka i trzęsiawki zelżeją, można i blogować, i szyć dla lalek. Dziś powstał ciuszek dla małej Sindusi:

p2170359 p2170362

Jakiś czas temu kupiłam na ciuchach kilka niemowlęcych body. Takie ciuszki w drobne wzorki świetnie się nadają do szycia dla lalek.

p2170370 p2170364 p2170367

Sindy uwielbia tańczyć. A po zajęciach, lubi sobie pooglądać bajki, wcinając makaron 🙂 .

p2170382

Advertisements

komentarzy 11 to “Baletniczka.”

  1. olla123 17/02/2017 @ 18:40 #

    Jaka słodka baletnica! I jakie ma super ubranko ze spódniczką! A na to oglądanie lalek i wcinanie makaronu to bym nigdy nie wpadła :))) Super zdjęcia!
    Wracaj szybko do zdrowia 🙂

    Lubię

    • Ania 18/02/2017 @ 17:58 #

      Dzięki, Ollu 🙂 Dawno nie szyłam na dzieciaczka i nie obyło się bez wtopy – miało być body, ale dół kompletnie mi nie wyszedł i musiałam je obciąć i zrobić z niego bluzeczkę 😉

      Lubię

  2. Katarzyna Zbieraczka Dziwaczka 17/02/2017 @ 19:09 #

    … a my – Bieda Ty skorzystamy na Twojej niedyspozycji oglądając Twoje lalki :):)
    Wdzięczna z niej baletnica 🙂 Powrotu do zdrowia !!! :):)

    Lubię

    • Ania 18/02/2017 @ 18:00 #

      Dzięki, Kasiu 🙂 Jedyny plus w chorobie, to czas, który można spędzić na hobby… Mam też kilka książek do nadrobienia na szczęście 🙂

      Lubię

  3. Aya w Świecie Lalek 17/02/2017 @ 19:54 #

    Dużo zdrówka! 🙂 laluszka wygląda na zadowoloną z nowej garderoby… Jak to choroba czasem się w lalkowaniu przydaje 😉

    Lubię

    • Ania 18/02/2017 @ 18:01 #

      Dziękuję 🙂 To szczęście w nieszczęściu 🙂

      Lubię

  4. Urszula Cz.Nardello 18/02/2017 @ 21:45 #

    Sliczna 🙂

    Lubię

  5. Stary_Zgred 19/02/2017 @ 15:17 #

    Niech choróbsko zmyka na inny kontynent. Tyle z niego pożytku, co nic. Nawet hobby blednie, kiedy człowiek chory.
    No ale Sindy nie narzeka – nowy strój podkreśla jej uroczy, dziecinny pyszczek i tłuściutkie ciało.

    Lubię

    • Ania 19/02/2017 @ 19:01 #

      Oj Ty niedobra! Chciałam mieć dobre nastawienie, a Ty mnie tak brutalnie zgasiłaś 🙂 No, ale nie da się ukryć, że masz rację… 🙂

      Lubię

  6. marshmadolls 24/02/2017 @ 22:41 #

    Jak byłam mała, to miałam kasetę magnetofonową z piosenkami dla dzieci i była tam jedna piosenka, którą szczególnie lubiłam, a która idealnie pasuje do tego wpisu. nie pamiętam już całej, ale w refrenie leciało to tak: „Mała strojnisia nową sukienkę ma dzisiaj. Strojnisia mała kokardę zawiązała…” Co prawda zamiast sukienki jest tutu, a zamiast kokardy diadem, ale strojnisia Sindy jest na pewno tak samo zadowolona z nowego stroju jak tamta z piosenki. 🙂

    Lubię

Jeśli masz ochotę, skomentuj ten wpis!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: