Archiwum | 01:26

Smętny sobotni spacer.

5 Lu

Powtórzę się po raz kolejny, ale uwielbiam robić zdjęcia lalkom w plenerze. Zdjęcie na zewnątrz, nawet na najprostszym tle jest dla mnie ciekawsze niż to robione pod ścianą pokoju, co zazwyczaj robię. Co nie znaczy, że jest to złe – po prostu natura dodaje lalce naturalności 🙂 . Same „pokojowe” zdjęcia robiłam już od ponad dwóch miesięcy, więc postanowiłam w końcu ruszyć swoje i lalkowe cztery litery, i nie mogę powiedzieć, że był to idealny dzień na fotografowanie. Była to najsmętniejsza, najbardziej ponura i szara, mglista i wilgotna sobota, jaką świat widział…

p2040173 p2040192

Dobrze, że buzia Fleur, okrągła, jak słońce, trochę rozjaśniła ten spacer 😉 .

p2040189 p2040190

Odra jeszcze skuta lodem, kaczki muszą chodzić po niej, a nie pływać, a my znaleźliśmy pierwszego tej zimy przebiśniega! Byliśmy nim tak zafascynowani, bo biedaczek urósł na środku zabłoconej ścieżki, że w ogóle nie pomyślałam o tym, żeby zrobić z nim zdjęcie Fleur. Uwiecznił go mój mąż, choć muszę przyznać, że to ja go wypatrzyłam 😛 .

p2040176 p2040198

Jeszcze chwila refleksji nad brzegiem i trzeba było wracać, bo dziewczynie zamarzłyby łokcie 😀 .