Gillian zobitsowana.

17 Kwi

Na początku bardzo dziękuję za słowa otuchy pod poprzednim wpisem. Zawsze staram się odpowiadać na każdy komentarz, jednak jestem tak do tyłu, jeśli chodzi o obecność w sieci i bycie na bieżąco naprawdę ze wszystkim, że tym razem odpuszczę sobie odpowiadanie z zapewnieniem, że każdy Wasz komentarz przeczytałam i za każdy jestem bardzo wdzięczna, bo przeżywamy z mężem trudny czas i świadomość, że ktoś, kogo nigdy nie widziałeś i, z którym łączy cię tylko i aż hobby, powie kilka słów wsparcia jest bardzo pocieszająca.

I, choć nie wszystko już jest zupełnie w porządku, zostałam dosłownie zmuszona do zasiąścia przed komputerem i opublikowania tego wpisu, bo zdjęcia zrobił jak zwykle mój mąż tym razem jednak podczas wspólnego wypadu poza miasto. Ucieczka przed wielkomiejskim gwarem i męczące wędrówki to dobry sposób na wewnętrzne oczyszczenie i chwilowe zapomnienie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERAW wypadzie towarzyszyła mi Gillian, którą już kiedyś pokazywałam, jednak tym razem na ciałku Obitsu, z którym mam pierwszy raz do czynienia. Kupiłam je od Urshuli już jakiś czas temu i muszę stwierdzić, że jego artykulacja mnie zachwyciła, choć wykonanie już mniej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERAGill uwielbiam, jednak żadne z dotychczasowych ciałek, które próbowałam jej dopasować, w stu procentach mnie nie satysfakcjonowało – odcień plastiku zawsze był inny niż głowy. Z tym ciałkiem panna jest idealna i świetnie pozuje.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERAPogoda była wręcz idealna na spacery, plenery cudowne. Jak ten poniżej:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERAMam nadzieję wrócić na dłużej do lalkowania, muszę tylko ogarnąć ten denerwujący mnie stos porozbieranych lalek, który od tygodni zalega mi na komodzie…

Reklamy

komentarzy 48 to “Gillian zobitsowana.”

  1. dollinasindy 17/04/2015 @ 19:49 #

    Bardzo ładna sesja 🙂 pozdrawiam!

    Lubię to

  2. Urshula 17/04/2015 @ 20:06 #

    Super,że obitsu podpasowało 🙂 Gillian zyskała nowe możliwości ruchowe 🙂
    Plenery przecudne…wiosna jest wspaniała,jak tak rozkwita… 🙂

    Trzymam kciuki za ogarnięcie tego całego bajzelku,co masz do ogarnięcia….. U każdego z nas są takie chwile….u mnie niestety od dłuższego czasu…………………..

    Lubię to

    • Ania 18/04/2015 @ 05:47 #

      Ulu, dziękuję 🙂 Współczuję Wam, ponoć człowiek nawet do złego może się przyzwyczaić, ale takie życie w nieprzerwanej nerwówce jest czasami nie do zniesienia. Lalki wtedy wydają mi się nie na miejscu, takie mało ważne, dlatego je wtedy zaniedbuję.

      Lubię to

  3. Łuk z drzewa cisowego 17/04/2015 @ 20:19 #

    Przepiękne zdjęcia, dzięki którym dowiedziałam się, że mamy już wiosnę:)

    Lubię to

    • Ania 18/04/2015 @ 05:49 #

      Dziękuję 🙂 Bo w mieście tego nie widać! Nawet nie wiesz, jak wielkie wrażenie wywołał na nas ten różowy sad – wyłonił się przed nami, kiedy wychodziliśmy pod górę małym wąwozikiem i zaparło mi dech, gdy zobaczyłam tyle różowości na raz. Aż musieliśmy wejść między drzewa, a pszczoły tak brzęczały, że własnych myśli nie było słychać 🙂

      Lubię to

  4. Kalina Pe 18/04/2015 @ 00:45 #

    Cudowna sesja, bardzo klimatyczna.

    Lubię to

  5. INKA 18/04/2015 @ 06:18 #

    tak baśniowej wersji już dawno nie widziałam
    widać w niej tkliwość i szczere zainteresowanie
    Gill baaardzo lubię – moja ma króciutkie włosy
    i mocno ograniczone ruchowo ciałko – ale uroku
    za kilka obitsowanych 😀
    pozdrawiam wiosennie :)))

    Lubię to

    • Ania 19/04/2015 @ 16:10 #

      Dziękuję, Inko, również pozdrawiam 🙂 Chyba pamiętam Twoją Gillian – dla mnie też ta buzia w każdej wersji jest wyjątkowa.

      Lubię to

      • INKA 20/04/2015 @ 20:46 #

        możesz pamiętać moją Gill – bo zaglądając do mnie –
        w lewej kolumnie jest Agatka z Jagódką – czyli właśnie
        Gill z ciemnoskórą, której już nie ma w Szydełeczkowie 🙂

        Lubię to

  6. Lunarh 18/04/2015 @ 06:32 #

    Przepiękna sesja. Nawet nie wiesz, jak mi poprawiła humor. Piękna lalka w cudnym plenerze. Rozmarzyłam się 🙂

    Lubię to

    • Ania 19/04/2015 @ 16:10 #

      Dziękuję, Aniu 🙂 Cieszę się, że Ci się podoba, ja też się rozmarzyłam na widok tego różowego sadu 🙂

      Lubię to

  7. Kasia - BarbieDream 18/04/2015 @ 07:17 #

    Przepiękne zdjęcia ❤ Twój mąż spokojnie mógłby dostać u Ciebie etat na robienie sesji 🙂 Oby tylko zdrowie mu dopisało, powodzenia dla Waszej dwójki!

    Lubię to

    • Ania 19/04/2015 @ 16:11 #

      Dziękuję, Kasiu 🙂 Już ma etat, ale jako wolontariusz 😉

      Lubię to

  8. Gabriela M. 18/04/2015 @ 07:50 #

    W gąszczu trudnych spraw drobne przyjemności pozwalają zachować równowagę. Wiem, że czasami niełatwo jest się na nich skupić, wydają się takie błahe, bez sensu – ale bez sensu jest wyłącznie zamartwianie się. Jeśli chodzi o zdjęcia – nie po raz pierwszy jestem pod wielkim wrażeniem talentu Twojego męża. Rajska wiosna i panna, która pozuje jak zawodowa modelka 🙂

    Lubię to

    • Ania 19/04/2015 @ 16:11 #

      Dzięki, Gabrysiu 🙂 Na szczęście specem od ustawiania lalek nadal jestem ja 😉

      Lubię to

  9. olla123 18/04/2015 @ 08:33 #

    Trzymam kciuki za pozytywne zakończenie spraw wg Twoich planów! Kłopoty nie trwają wiecznie a po burzy zawsze jest słonko!
    Zakochałam się w Twojej Gillian, choć też mam taką samą tylko bez artykułowanego ciałka i to nie to samo! Żadnego nie mogłam dopasować! Czeka więc na swoje 5 minut. Czemu obitsu nie zachwycilo Cię wykonaniem? I skąd wzięłaś takie boskie sandałki?!
    Zdjęcia fantastyczne!
    Pozdrawiam serdecznie!

    Lubię to

    • Ania 19/04/2015 @ 16:13 #

      Dzięki, Ollu 🙂 Sandałki pochodzą od Sharpay z High School Musical, a ciałko nie do końca mi się podoba, bo jpo pierwsze jest wykonane z takiego błyszczącego plastiku, a po drugie łączenia lubią się rozchodzić, jak np. ręka na drugim zdjęciu 😉

      Lubię to

  10. kicuchrudy 18/04/2015 @ 09:01 #

    Piękne zdjęcia! Wiem z doświadczenia, że spacery i lalki zwykle łagodzą „życiowe” dolegliwości. Nie leczą, a pozwalają choć na chwile zapomnieć. Na serio trzymam kciuki za Was oboje i przesyłam uściski.

    Gillian pasuje nowe ciało, ale każda lalka zyskuje sporo gdy się ją „uruchomi” 🙂

    Lubię to

    • Ania 19/04/2015 @ 16:14 #

      Króliku, jeszcze raz Ci dziękuję za wsparcie. Wrażenia podczas i zmęczenie po takiej długiej wędrówce sprawiają, że na chwilę zapomina się o codzienności.

      Lubię to

  11. manhamana 18/04/2015 @ 09:01 #

    Fantastyczna sesja! Piękne plenery i zdjęcia.
    Życzę rozwiązania wszystkich problemów!
    Pozdrawiam serdecznie!

    Lubię to

  12. Pikulinadolls 18/04/2015 @ 13:04 #

    Gilian pięknie pozuje na nowym ciałku 😉 Sesja jest niesamowita!! Również nadrabiam zaległości blogowe, bo nie daję rady śledzisz wszystkiego na bieżąco. Trzymam kciuki, za to, ze wszystko się poukłada, nie stresuj się, daj sobie czas .. dla siebie… na lalki 🙂
    Pozdrawiam serdecznie

    Lubię to

    • Ania 19/04/2015 @ 16:15 #

      Dzięki, Pikulino 🙂 Kiedy zaczynałam blogować nie było aż tylu blogów, teraz jeden, dwa dni i już czasem nie da się ogarnąć wpisów… 🙂

      Lubię to

  13. jewel snake 18/04/2015 @ 14:16 #

    Gillian wygląda genialnie na tym ciele! Sama z siebie ma dosyć trudną urodę, ale u Ciebie wygląda ślicznie. Uwiebiam Obitsu za jego możliwości ruchowe, po nim każde inne ciałko wydaje mi się kiepskie (poza Volks oczywiście).
    Życzę Twojemu mężowi dużo zdrowia, oby czuł się jak najlepiej!

    Lubię to

    • Ania 19/04/2015 @ 16:17 #

      Dziękuję, Jewel 🙂 Zawsze miałam wrażenie, że na ciele BB ta głowa jest jakaś nieproporcjonalna… Co do ciałka, to jest ekstra, ale nie podoba mi się, że jest wykonane z takiego błyszczącego plastiku i że miejsca łączeń różnych elementów lubią się „rozchodzić”.

      Lubię to

  14. sowa58 (Szara Sowa) 18/04/2015 @ 14:30 #

    Śliczna sesja i plenery cudowne. Jeszcze nigdy nie miałam do czynienia z Obitsu, ale podziwiam jego możliwości na blogach. Życzę dużo zdrówka.

    Lubię to

  15. Stary_Zgred 18/04/2015 @ 19:40 #

    Smęcić w nieskończoność się nie da, więc dobrze, że dałaś sobie chwilę na oddech. Gillian jest obdarzona bardzo niepokojącą urodą. Mogłaby grać Jamesa Bonda w damskim wydaniu 🙂

    Lubię to

    • Ania 19/04/2015 @ 16:19 #

      Dzięki, Zgredko! O, tak, ja uwielbiam lalki, które nie są obdarzone pustym uśmieszkiem 🙂

      Lubię to

  16. Madelaine 19/04/2015 @ 14:09 #

    Właściwie wszyscy już powiedzieli to, co mogłabym tu napisać, ale co tam 🙂
    Zdjęcia piękne, masz zdolnego męża 🙂 I jaka piękna wiosna tam u Was, na południu! Zazdroszczę 🙂 I życzę poukładania spraw i lalek, oby jak najszybciej i jak najlepiej.

    Lubię to

    • Ania 19/04/2015 @ 16:19 #

      Mad, dziękuję 🙂 Niestety u mnie, we Wrocku, tej wiosny tak nie widać, musieliśmy wyjechać na raczej wiejskie tereny żeby ujrzeć takie cudowności 🙂

      Lubię to

  17. Katarzyna- Zbieraczka Dziwaczka 19/04/2015 @ 15:47 #

    … i ja nie będę oryginalna 🙂 Śliczne zdjęcia , a Gillian wygląda na bardzo zadowoloną z nowego ciałka i bardzo słusznie . Trzymam za Was kciuki !!!

    Lubię to

  18. mangusta 19/04/2015 @ 22:19 #

    Faktycznie, mogliby popracowac nad estetyką tych stawów. Mam nadzieję, że przybędziesz na nastepne spotkanie lalkowe 🙂

    Lubię to

    • Ania 20/04/2015 @ 14:34 #

      Ja też mam nadzieję, wszystko zależy od jutrzejszego dnia, bo niestety praca Pawła wisi na włosku… Wszystko się sypie przez te choroby.

      Lubię to

      • mangusta 20/04/2015 @ 18:51 #

        Cisną mi się różne słowa na klawiaturę, ale może najlepiej powiem krótko: trzymajcie się.

        Lubię to

        • Ania 20/04/2015 @ 20:18 #

          Mi też szkoda słów na to wszystko, niestety biednemu zawsze wiatr w oczy. Dzięki, Karola.

          Lubię to

  19. Monika 20/04/2015 @ 08:25 #

    przecudne zdjęcia …i jaki piękny plener 🙂

    Lubię to

  20. MajorMistakes 20/04/2015 @ 18:39 #

    Piękna. Sesja, lalka, ale też wiosna. Gillian nowe ciałko znakomicie służy i wygląda doskonale na zdjęciach. Mam nadzieję, że miło spędziliście ten czas.

    Lubię to

    • Ania 20/04/2015 @ 20:16 #

      Dzięki, MM 🙂 Było tak ładnie, że aż szkoda było skupiać się na lalce.

      Lubię to

  21. Ashoka 22/04/2015 @ 18:11 #

    Przepiękna sesja – wspaniałe nasycone kolory:)

    Lubię to

    • Ania 23/04/2015 @ 03:43 #

      Dzięki, Ashoka 🙂 Pogoda była piękna, ale i tak pomógł trochę program do obróbki graficznej 😉 Ale ciiii…. 🙂

      Lubię to

  22. Illama z Monster Clinic 31/05/2015 @ 21:43 #

    Piękna sesja, piękne kolory a przede wszystkim laluchna taka urocza. A ten strój genialnie pasuje do jej buzi i otoczenia. Strój jest Twojego wykonania? 🙂

    Lubię to

    • Ania 02/06/2015 @ 20:44 #

      Dzięki 🙂 Nie, nie, zbyt ambitny, jak dla mnie 😉 To sukienka od jednej z nowszych Barbie.

      Lubię to

Trackbacks/Pingbacks

  1. Pole dance. | Doll Second Hand - 21/05/2016

    […] A ponieważ nie mam takiego ciałka, które sprostowałoby wyzwaniom tańca na rurze (Made To Move jeszcze się nie dorobiłam ) ukradłam Obitsu Velmie, która jest stanowczo zbyt młoda na taki sport😉 . Dostała je na potrzeby tej sesji Gillian, która pierwsza z nim pozowała (o tutaj->KLIK<-). […]

    Lubię to

Jeśli masz ochotę, skomentuj ten wpis!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: