Dżillian.

4 Czer

Zdekapitowałam Aurorę, którą się tyle zachwycałam, tylko po to, żeby Gillian mogła się dowiedzieć, co to są artykułowane łokcie i nadgarstki🙂 . A wszystko przez to, że jej oryginalne ciałko było w opłakanym stanie, a jej głowa prosiła o coś lepszego niż ciałko nie-mattelowskiej Hannah Montana… Główka Aurory jest do wzięcia, jakby ktoś chciał, a ja przedstawiam Wam nową Dżill:

DSC06267Uszyłam jej też nowe ciuszki, miało być na rockowo i w miejskiej scenerii, a wyszło, jak wyszło😉 .

DSC06288 Ciałko Aurory ma artykułowane ręce, ale za to zwykłe, gumowe nogi, które, co gorsza, są trochę szczuplejsze niż nogi mattelek. W krótkiej spódnicy nie wygląda to zbyt atrakcyjnie i pewnie za jakiś czas zacznie mnie to denerwować i znowu będę czyhać na w pełni artykułowane ciałko… Wy też tak macie?😉

DSC06282Na szczęście udało mi się na te gumowe nogi naciągnąć spodnie, co jest nie lada wyczynem, jeśli materiał nie jest wystarczająco śliski i teraz wychudzone nogi nie rzucają się już tak w oczy🙂 .

DSC06283Od kiedy Rudy Królik uświadomiła mi, że na torach lądują różne rzeczy z pociągów, przestałam na nich sadzać lalki😀 .

Odpowiedzi: 30 to “Dżillian.”

  1. sowa58 04/06/2014 @ 22:06 #

    Cóż tak będzie na pewno higieniczniej. Fajna sesja w nowych ciuszkach. Ciągle myślę o tym, jak podpowiedzieć Mattelowi, żeby sprzedawała artykułowane ciałka osobno (tak jak obitsu) wiele lalek by skorzystało, a inne nie traciłyby głowy.

    Lubię

    • Ania 05/06/2014 @ 14:01 #

      Sowo, dzięki🙂 Osobne ciałka to byłby świetny pomysł, ale Mattel w stosunku do kolekcjonerów stawia raczej na gotowe lalki, a szkoda.

      Lubię

  2. lak.figaniak.ewa@gmail.com 05/06/2014 @ 08:09 #

    Zamawiam łeb Aurory🙂
    Fajnie ją ubrałaś, ale jak chcesz to do kompletu – uszyję jej czarny skórzany gorsecik😀
    Plenerek jak zawsze u Ciebie bardzo ciekawy i taki współgrający🙂
    Pozdrawiam🙂

    Lubię

    • Ania 05/06/2014 @ 14:02 #

      Dzięki, Ewa😀 Skórzany gorset to jest to, więc, jak będziesz miała ochotę, to będę wdzięczna. Łeb Aurory jest Twój, przyniosę go na następne spotkanie🙂

      Lubię

  3. kicuchrudy 05/06/2014 @ 08:44 #

    No wiesz?! Teraz będzie na mnie… że niby Cię ograniczam!😉
    śliczna sesja! Sama też mam Gill i ciągle mi żal, że widuję ją taką dopieszczoną na innych blogach, a moja ciągle w pudle😦
    Strasznie podobają mi się jej portki!

    Lubię

    • Ania 05/06/2014 @ 14:04 #

      Dzięki, Kicuch😉 Wolę się ograniczać niż wyobrażać sobie, że na jej butach lub spodniach są, że tak powiem, cząsteczki czyjegoś moczu😛 Zabierz się za Gill, w Twojej wersji na pewno będzie wystrzałowa🙂

      Lubię

  4. M.S 05/06/2014 @ 15:25 #

    Jak zawsze genialny komplet! ja nie umiem tak dopasować materiałów i nie mam pomysłów na strój codzienny ;(
    Interesującą ma buźkę🙂 piękne brązowe oczy i piegi!

    Lubię

    • Ania 05/06/2014 @ 15:44 #

      Dzięki, Maciek🙂 Moje materiały pochodzą z moich starych ciuchów i często są dobrane przypadkowo, więc cieszę się, że Ci się podoba🙂 Ty za to robisz genialne suknie😉

      Lubię

  5. INKA 05/06/2014 @ 17:01 #

    jak miło znowu zobaczyć tę lalę z długimi włosami – moja już na wstępie
    kilka lat wstecz zmieniła fryz – zapraszam na post pt.:Agatka i Jagoda”

    Lubię

    • Ania 05/06/2014 @ 17:30 #

      Witaj, Inko🙂 Niestety kompletnie Cię nie kojarzę, przepraszam, jeśli powinnam… Może podaj mi swój adres www🙂

      Lubię

  6. Monika B. 05/06/2014 @ 18:36 #

    śliczna ta buźka!

    Lubię

  7. medithanera 05/06/2014 @ 23:48 #

    Łudzisz się. Pociągi jeżdżą i prawdopodobieństwo, że w przeciągu ostatniego miesiąca czy dwóch czyjaś kupa wylądowała akurat w tym miejscu, w którym przysiądziesz jest znacznie mniejsze niż to, że złapiesz się jakiejś poręczy, rurki czy klamki, którą ktoś chwilę wcześniej dotknął os… ręką.
    Tak że wiesz – zero spiny, mniej czy bardziej świadomie i tak wszyscy tarzamy się w… i nasze lalki też.

    Btw. śliczna Gill. Świetnie wygląda.

    Lubię

  8. mangusta 06/06/2014 @ 10:35 #

    Śliczniusia. Też by mogły jej skrzydła wyrosnąć.

    Lubię

  9. Ashoka 06/06/2014 @ 20:47 #

    Świetna sesja. Aj ta pogoń za ruchomymi ciałkami i przykra dekapitacja głów:(

    Lubię

    • Ania 06/06/2014 @ 22:30 #

      No, niestety, od kiedy fashionistki wyszły na rynek, każda lalka, która nie jest artykułowana (pod warunkiem, że nie jest to jakaś klasyczna Barbie z ciałkiem TNT) jest dla mnie troszkę „upośledzona”😉 A pamiętam, jak zachwycałam się pierwszymi belly button…

      Lubię

  10. Metka 07/06/2014 @ 16:24 #

    Jest prześliczna. Świetny ciuchy jej uszyłaś.🙂

    Lubię

  11. Kaku T. Spears 07/06/2014 @ 23:24 #

    Hahahah, komentarz od Rudego Królika o torach mnie zabił, podobnie jak wszystkie jej wpisy😄 Echm… Śliczne ubranko, wyszło w stylu glam rock, moim zdaniem😀 Ładną ma buźkę, uwielbiam kobiece lalki na Twoich zdjęciach, są bardzo przyjemne (dla mojej mentalności to o mój Boże, lalka dziewczynka!), hahah😀

    Lubię

    • Ania 09/06/2014 @ 02:08 #

      Dzięki, Kaku🙂 Cieszę się, że Tobie też kojarzy się to ubranko choć trochę rockowo😉 A masz na myśli to, że Dżilian dla Ciebie jest, jak dziewczynka?😀

      Lubię

  12. olla123 09/06/2014 @ 09:23 #

    Mam identycznie, jak Ty! Lalki muszą mieć pełną artykulację, bo wtedy są OK! Twoja brunetka świetnie wygląda w tej scenerii a domyślam się też, jak ciężko zakłada się spodnie na gumowe nogi…ha ha!
    Pozdrawiam serdecznie!

    Lubię

    • Ania 09/06/2014 @ 09:59 #

      Dzięki za pozdrowienia i wzajemnie🙂 Tej lalce na pewno nie będę ściągała portek bez potrzeby…. Szyjąc je byłam przekonana, że to śliski materiał😛

      Lubię

  13. Sakura 10/06/2014 @ 16:48 #

    Jest piękna😀 Moja też ma czarną sukienkę (no, czarno białą😛 ). Uważam, że tym lalką bardziej pasuje taka stylizacja, więc ode mnie duży plus🙂

    Lubię

    • Ania 10/06/2014 @ 17:35 #

      Dzięki, Aniu🙂 Gillian mają takie buźki, że za nic nie założyłabym jej tych różowych, brokatowych ciuchów, jakie teraz Mattel produkuje🙂

      Lubię

      • Sakura 10/06/2014 @ 17:45 #

        Zgadzam się z Tobą😀 Gillianką pasują (jak dla mnie) tylko czernie lub wręcz przeciwnie delikatne, romantyczne pastele, ale bez brokatu i z klasą🙂

        Lubię

Jeśli masz ochotę, skomentuj ten wpis!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: