Kocham cię, laleczko.

10 List

Czy ktoś pamięta ten tytuł wpisu u Dollbbiego? A dokładniej TEGO wpisu? Mam nadzieję, że Piotrek nie pogniewa się na mnie za jego skopiowanie, bo właśnie od niego przeprowadziła się do mnie Fleur – bohaterka tegoż wpisu. Laleczka wybawiona do cna, której ktoś bardzo namiętnie czesał włosy i chyba z głodu poobgryzał paluszki u stóp. I chyba „przypadkiem” pomaział twarz długopisem. Podkradłam zdjęcie od Dollbbiego, na którym widać, jak lalka wyglądała, gdy do niego przybyła:

Jestem przynajmniej jej czwartą właścicielką, bo do Piotrka zawitała ona od Mr. Barta, więc jest to panna z całkiem ciekawą historią pobytów😉.  A tak wyglądała, gdy przybyła do mnie:

DSC04156

Piotrek zrobił jej fryzurkę „na pazia”, jednak nic nie ukryje tego dredowego hełmu, więc poświęciłam się dla tej ślicznotki i zrobiłam jej reroot. To wszystko przez moją wielką sympatię do lalek Fleur, którą wzbudziła u mnie oczywiście nasza Aga, właścicielka najbardziej fleurkowego bloga w sieci🙂. Te lalki nawet bez włosów wyglądają uroczo😛.

DSC04157

A laleczka już po zmianie towarzyszyła mi i mojemu lubemu w podróży „na groby”:

DSC04165

Na szczęście nasz przedział na całej trasie z Wrocławia do Katowic był puściutki, szok🙂.

DSC04167

W Katowicach czekaliśmy dość długo na przesiadkę, więc zrobiliśmy sobie spacerek po mieście o zmierzchu.

DSC04180

Dzień okazał się słoneczny i po odwiedzeniu kilku cmentarzy mogliśmy z rodziną usiąść na kawce i ciastku w cukierni, gdzie towarzyszyła nam nie tylko Fleur…

DSC04184 DSC04196

… ale także pani Baba Jaga:

DSC04187

Jak widać dwie lalki innego pokroju potrafią znaleźć ze sobą wspólny język🙂. Na co dzień zaś Fleur pracuje w redakcji pisma modowego:

DSC04218 I robi to, co lubi, bo jak by nie było, jest ona także fashion doll🙂.

PS. Zapomniałam dopisać, że mam hipotezę, dlaczego ma ona poobgryzane paluszki u stóp… To makabryczne, ale chyba jakieś dziecko chciało w ten sposób zmieścić jej stópki w barbiowe buty😦.

Odpowiedzi: 18 to “Kocham cię, laleczko.”

  1. Gośka 10/11/2013 @ 10:30 #

    Rewelacyjny efekt! dobrze, że się odważyłaś i lalka świetnie teraz wygląda

    Lubię

    • Ania 10/11/2013 @ 10:59 #

      Dzięki, Gosiu! Nie mogłabym zostawić Fleurki w tak opłakanym stanie…🙂

      Lubię

  2. Szara Sowa 10/11/2013 @ 10:49 #

    Po reroocie wygląda przepięknie. Fajne ma też ciuszki i torebkę z motylkiem.
    Teoria obgryzania może być prawdziwa (patrz: historia sióstr Kopciuszka), fajnie, że można stópki ukryć w butach, z rączkami bywa gorzej.

    Lubię

    • Ania 10/11/2013 @ 11:01 #

      Dzięki, Sowo🙂 Motylek był częścią wisiorka, który kupiłam na jakiejś wyprzedaży za parę złotych i w końcu się na coś przydał😉 Niestety rączkę też ma obciętą ta pannica, ale nie mam żadnych rękawiczek😛

      Lubię

  3. astridnat 10/11/2013 @ 12:14 #

    Teraz już nic nie wskazuje, że miała za sobą takie ciężkie przeżycia. Jak widać nawet lalka po „przejściach” może realizować się zawodowo:)

    Lubię

    • Ania 11/11/2013 @ 08:04 #

      Dzięki, Astrid🙂 Tak, bez palców u stóp można pisać na maszynie😉

      Lubię

  4. świstak 10/11/2013 @ 15:34 #

    Aniu u ciebie dobrze tym laleczką uwielbiam je razem ze starymi sindy tak często to podkreślam. Twoja kolekcja jest bardzo ciekawa i bogata o nowe okazy🙂 Jak ja cieszę się że nie zwariowałem na punkcie tych lalek🙂

    Lubię

    • Ania 11/11/2013 @ 08:04 #

      Dzięki, Tomek😀 Ja się właśnie dziwię, czemu u Ciebie tak mało Fleurek – w końcu to część historii lalek w naszym kraju🙂

      Lubię

  5. Metka Metuszka 10/11/2013 @ 17:29 #

    Prześlicznie jej w nowych włosach. Ciemny kolor do niej pasuje.🙂

    Lubię

  6. Ashoka 10/11/2013 @ 23:19 #

    Piękna jest, bardzo mi się podobają te buziaki. Niestety nie miałam jeszcze szczęścia natrafienia na taka panienkę.

    Lubię

    • Ania 11/11/2013 @ 08:05 #

      Dzięki, Ashoka🙂 Mnie też one zauroczyły. Długo nie miałam żadnej Fleur, a jak kupiłam pierwsze dwie to potem kolejne się posypały😀

      Lubię

  7. mangusta 11/11/2013 @ 08:38 #

    Widzę Lovecrafta😀 Bardzo ładnie jej w tym wdzianku, masz fajne pomysły na stylizację🙂

    Lubię

    • Ania 11/11/2013 @ 08:44 #

      Dzięki, Karola😀 Czasem uda mi się stworzyć coś ciekawego😛 A Lovecraft, nie będę ściemniać, nie mój😉

      Lubię

  8. fleurdolls 11/11/2013 @ 23:09 #

    Aniu, dopiero teraz zobaczyłam ten wpis, nie wiem dlaczego nie było żadnego powiadomienia, ustawienie jest?????
    Dla mnie to Ty jesteś największą fanką Fleur, bo je tak bardzo doceniasz, że aż miło czytać 😀 widać że one Cię też bardzo lubią! Fleurka po reroocie wygląda oczywiście fantastycznie, świetna robota, na pewno czuje się też lepiej ha ha no i oczywiście zdjęcia plenerowe, które najbardziej ze wszystkich mi się podobają. Duża buźka!
    Aga

    Lubię

    • Ania 15/11/2013 @ 07:16 #

      Aga, dziękuję!!!🙂 Ja przecież ze swojego dzieciństwa nie mogę pamiętać Fleur, ale darzę je wielką sympatią. Po pierwsze dlatego, że są dla mnie po prostu śliczne, nie mogę się oprzeć urokowi tej pyzatej buzi, a po drugie dlatego, że była jakby tańszym zamiennikiem Barbie, a ja lubię doceniać właśnie to, co pozostaje w cieniu i wydaje się „gorsze”. Zazwyczaj właśnie to jest dla mnie „lepsze”🙂 Jeśli wiesz, o co mi chodzi😉. A z tym rerootem, to troszeczkę wymiękłam i jak na razie jest on tylko dookoła głowy… Dlatego kitka jest taka cienka. Tyle, że od dłuższego czasu zakładałam, że wezmę ją w jakąś podróż i nawet łysy placek pośrodku głowy mi w tym nie przeszkodził!😛

      Lubię

  9. madmadzia 14/11/2013 @ 22:23 #

    🙂 Fleurki są śliczne w każdej postaci…ale z włosami wygląda o niebo lepiej! Brawo Aniu za stylizację – zupełnie nowoczesna, taka niepodobna do Fleurkowatych ubranek. A plamy z długopisu wywabiłaś na masło? Aha – jeszcze jedno😉 – ta sukienka z pierwszego zdjęcia, błękitna – to jej własna? pytam bo podobna do Fleur Balleriny🙂

    Lubię

    • Ania 15/11/2013 @ 07:17 #

      Dzięki, Madziu! Ja bardzo lubię ubierać w ten sposób lalki, które zazwyczaj kojarzą się z ciut innymi ciuszkami🙂. Plamy na twarzy niestety ta panna jeszcze ma, może na wiosnę postaram się ich pozbyć, jak słońca będzie więcej🙂 A niebieska sukienka raczej nie jest jej – to długa suknia, chyba jakiejś księżniczki Disneya🙂

      Lubię

Jeśli masz ochotę, skomentuj ten wpis!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: