Transformacja Steffi Love.

19 Czer

Chyba każdy, kto kolekcjonuje lalki, a w szczególności Barbie i jej klony wie,  że od początku swojej „kariery” aż do, powiedzmy, dziś, potrafi ona przejść wielką przemianę od wyglądu, przez jakość, nawet do sposobu postrzegania przez ludzi. W wszystkim znanej i lubianej Barbie zmieniało się to wszystko po kolei i zmienia się nadal: headmoldy, materiały, z których są produkowane, no i ich przeznaczenie – od zabawki po obiekt zainteresowań kolekcjonerów.  Wizualnie może prezentować się to o tak:

DSC02356

W moich lalkach nie mam autentycznych przedstawicielek tych pierwszych epok z życia Barbie, więc pokazuję tu porównanie „mniej więcej” czyli wariację na temat vintage Barbie – Silkstone Debut, reprodukcję Barbie Made for Each Other oraz „autentyki” (😛 ): Superstar Barbie, Hawaii Barbie oraz Fashionistas Wild. Myślę, że takie zestawienie może dać pobieżny przekrój przez zmiany, jakie dokonywały się u tej kultowej lalki:

DSC02358

A że, jak niektórym wiadomo, jestem fanką nie tylko Basiek, ale i jej klonów, a przede wszystkim niemieckiej Steffi Love od Simby, postanowiłam zrobić takie porównanie i tej lalce.

DSC02360

Okoliczności mi sprzyjają, bo niedawno trafiła do mnie dość stara Steffi Love Miami tym samym uzupełniając moją trzypokoleniową plażową rodzinkę:

DSC02365

Chyba już na pierwszy rzut oka widać przemiany, jakie towarzyszyły Stefce na przestrzeni lat… Inne headmoldy, stroje kąpielowe, a nawet ciałka:

DSC02368 DSC02369

Miami ma jeszcze jednoczęściowy kostium w stylu vintage, korpusik z pustego plastiku, rączki ładnie wymodelowane, nieco rozchylone na boki, a przede wszystkim delikatną buzię i uroczą, platynową fryzurkę sprzed kilkunastu lat. Beach Beauty już chyba wzoruje się na nowszych Barbie, ma błyszczący kostium w jaskrawym kolorze, pełny korpus, dość pucołowatą mordkę i te charakterystyczne, popielate włosy. Najnowsza, Steffi Love Beach, ma ciałko wzorowane na mattelowskim belly button, nowoczesne bikini oraz najnowszy headmold z zupełnie odmiennym malunkiem twarzy. Za to włosy nadal są nie najlepszej jakości😉. Na pytanie, która z nich jest najładniejsza, odpowiedź może być tylko jedna…

Schowek01

Ciężko nie stwierdzić, że Barbie i Steffi zmieniły się na gorsze, ale wszystko ma swoje plusy i minusy🙂. A żeby nie kończyć takim pesymistycznym akcentem, pokazuję całą moją rodzinkę Love w komplecie:

DSC02377

Marzy mi się jeszcze taka rodzinka na przykład Sindy, Petr lub Susy, ale te klony trudniej sklonować niż wszędobylskie i tanie Steffi Love😀.

Odpowiedzi: 30 to “Transformacja Steffi Love.”

  1. madmadzia 19/06/2013 @ 08:25 #

    Bardzo podoba mi się Steffi najstarsza, ale to już moje zboczenie, bo tak samo lubię pierwsze Barbie Superstar. To co późniejsze, zazwyczaj składa się z warstw nakładanych na pierwowzór, czyli więcej: koloru, makijażu, itp. Tak samo było z Fleurkami, tyle, że po transformacji lalki przestały się sprzedawać🙂

    Lubię

    • Ania 19/06/2013 @ 13:04 #

      Dla mnie najstarsza też jest ideałem, każda kolejna już trochę traci na urodzie… A co do Fleurek, to jestem ciekawa, jak wyglądały by dziś, gdyby przetrwały…?🙂

      Lubię

  2. Martyna 19/06/2013 @ 09:51 #

    mi też się podobają bardzo stare steffi, gdzie je można dostać jako nowe (jeśli można?)?
    Aż mnie natchnęło aby po powrocie do domu zrobić czymkolwiek zdjęcie moich ukochanych stefek… tyle, że nowszych🙂

    Lubię

    • Ania 19/06/2013 @ 13:05 #

      Martynko, z wielką chęcią zobaczyłabym Twoje Steffi, jestem ich wielką miłośniczką😉. Moją zapudełkowaną Miami znalazłam na targu staroci na stoisku ze wszystkim i niczym i sama się zdziwiłam, że taką lalkę tam znalazłam…🙂 A Ty masz może jakiegoś bloga o swoich lalkach?🙂

      Lubię

      • Martyna 24/06/2013 @ 10:52 #

        nie mam bloga, a w sumie mam mało lalek, więc biedny by był… moje lalki są jednolite i mało kolekcjonerskie (głównie ze względu na fundusze)🙂

        Lubię

        • Ania 24/06/2013 @ 12:28 #

          Martynko, każdy z nas zaczynał od kilku lalek na krzyż, a o tym, czy są kolekcjonerskie decydujemy my sami zbierając je😉. Ja na przykład stanowczo wolę urokliwe klony Barbie niż mega drogie lalki z metką „Barbie Collector”, choć z biegiem czasu i takie do mnie zawitały🙂. Nie od razu, także ze względu na fundusze…🙂

          Lubię

          • Martyna 25/06/2013 @ 13:53 #

            wczoraj zakupiłam nową stefkę w sklepie tesco za 5 zeta:) (musiałam się pochwalić…) zwykła bo zwykła ,ale już ma swoje miejsce w rodzinie.

            Lubię

  3. Kasia - BarbieDream 19/06/2013 @ 11:30 #

    Jak widać wszystkie lalki zmieniają się przez lata! A ta najstarsza to prawdziwy rarytas🙂 Nówka w pudełku i według mnie najładniejsza z całej trójki🙂 Gratuluję takiej perełki Aniu i w ogóle tak dużej kolekcji Stefek🙂

    Lubię

    • Szara Sowa 19/06/2013 @ 11:55 #

      Moja córka miała kiedyś Miami, dobrze pamiętam kostium. Ten headmold podoba mi się najbardziej, za to dzisiejszy uważam za najgorszy. Fajnie mieć po kilka lalek z różnych okresów do porównania, taka „rodzinna” historia.

      Lubię

      • Ania 19/06/2013 @ 15:09 #

        Sowo, mi też najbardziej podoba się ta najstarsza wersja Stefki, nowa jest przeciętna i za bardzo stara się upodobnić do Barbie…

        Lubię

    • Ania 19/06/2013 @ 13:07 #

      Dziękuję, Kasiu!🙂 Uzbieranie takiego zbioru Stefek to w Polsce prawdziwa łatwizna, bo to są u nas chyba najpopularniejsze klony Barbie i ilekroć jestem na bazarze, to Barbie może czasem nie być, ale Stefka zawsze, ale to zawsze się jakaś znajdzie!🙂 No, i dla mnie oczywiście ta najstarsza też jest najładniejsza😉

      Lubię

  4. gosiaksz1@o2.pl 19/06/2013 @ 13:56 #

    Starsze Stefki mimo, że charakteryzowały się takim samym makijażem, jakoś tak miały pewien rys indywidualności, w tych nowszych bez wątpienia ładne jest ciałko…

    Lubię

    • Ania 19/06/2013 @ 14:01 #

      Gosiu, makijaż może i ten sam, ale te pomarańczowe usteczka pomagają odróżnić tej najstarsze Stefki od nowszych, które mają je już bardziej czerwonawe. Co do ciałka, to faktycznie Simba poszedł z duchem czasu, choć ubolewam nad tym, że robi to samo, co Mattel – tańsze wersje (jak moja Beach) mają sztywne, niezginane nogi…🙂

      Lubię

  5. mangusta 19/06/2013 @ 15:09 #

    Ale ich masz :O U mnie dwie mieszkają, jakoś obie mi się w szlafrokach trafiły🙂 Jak chcesz, mam na zbyciu jeszcze jedną Sindy – Fiji z 1995.

    Lubię

    • Ania 19/06/2013 @ 16:28 #

      No, mogłabym mieć ich więcej, ale się hamuję… Na Świebodzkim zawsze jakaś Stefka leży🙂 A Fiji ma ten dziwny kwiatkowy czepek na łebku… Nie podoba mi się to😛

      Lubię

  6. Stary_Zgred 19/06/2013 @ 17:19 #

    Stefka z Miami bardzo przypomina mi laleczki włoskiej firmy, której nazwy nijak sobie nie przypomnę. Niby Stefka, a jednak nie do końca. Dla mnie pierwszym obrazem, materializującym się w myślach, gdy słyszę słowo „Steffi” jest paskuda z małpim pyszczkiem. Na te nowe już się nie załapałam.

    Lubię

  7. Stary_Zgred 19/06/2013 @ 17:20 #

    A jednak sobie przypomniałam – ta firma to „Creata”

    Lubię

    • Ania 23/06/2013 @ 13:18 #

      Zgredko, laleczek firmy Creata jeszcze nie znałam, ale po wyguglowaniu muszę przyznać, że są one strasznie podobne do Stefek, może to ten sam headmold? W sumie Steffi kiedyś już miała włoski headmold, ale od lalki Tanya od Giochi Preziosi/Cepiratti. Może to jakieś pokrewieństwo🙂

      Lubię

  8. Ashoka 19/06/2013 @ 20:30 #

    Ja również wolę te stare Stefki, właśnie wczoraj nabyłam sobie w SH jedną z czego bardzo się ucieszyłam . U nas często pojawiają się te współczesne, za to tych starych to jak na lekarstwo:) Te nowe jakoś mało do mnie przemawiają.

    Lubię

    • Ania 23/06/2013 @ 13:19 #

      Do mnie też nówki nie przemawiają, mam dwie tak dla zasady, żeby mieć porównanie. U mnie na starociach właśnie starszych Stefek jest wysyp, nowymi pewnie jeszcze się dziewczynki bawią😉

      Lubię

  9. Metka Metuszka 22/06/2013 @ 17:47 #

    O jej miałam w dzieciństwie Steffi Miami. Dopiero dzięki Tobie dziś się o tym dowiedziałam. Ale poznaję mordkę i strój kąpielowy.😛 Szkoda, że nie została u mnie.
    Stare Steffki były zdecydowanie ładniejsze. Śliczna kolekcja.🙂

    Lubię

    • Ania 23/06/2013 @ 13:20 #

      Dzięki, Metko🙂 Fajnie, że dzięki mnie zidentyfikowałaś swoją Stefkę z dzieciństwa. Ja też zatrzymywałabym swoje lalki, gdybym wiedziała, że kiedyś będę je zbierać😛

      Lubię

  10. Helson 22/06/2013 @ 19:55 #

    Ja najbardziej lubię „średnią” Stefkę. Może dlatego, że takimi się bawiłam i były moimi pierwszymi „Barbie”? Miały taki cudowny wyraz twarzy, rozmyślony, melancholijny… A obecne? To nie ma rysów, to tylko malunek na spłaszczonej kulce. Może jak Simba wróci do starych molów zacznę go wspierać finansowo…

    Lubię

    • Ania 23/06/2013 @ 13:24 #

      Cześć, Helson, i witaj na moim blogu🙂 Szczerze powiedziawszy ja zupełnie swoich lalek z dzieciństwa nie pamiętam – słabą mam pamięć i pamiętam tylko, że jakieś miałam i że na pewno (ze względów finansowych) nie były to oryginały. Steffi uwielbiam właśnie za tę melancholię, o której piszesz i za to, że wielu kolekcjonerów za nią nie przepada…🙂 Nowe to już inna bajka i pewnie wielu dziewczynkom bardziej się podoba, choć kto wie… Może Simba kiedyś wróci do poprzedniego wizerunku Steffi tak, jak to zrobił z Evi, jej córeczką – zmienili jej mordkę na bardziej nowoczesną i chyba się nie przyjął, bo od jakiegoś czasu Evi znowu ma swoją starszą buźkę🙂

      Lubię

  11. Martyna 25/06/2013 @ 13:55 #

    Przepraszam, że śmiecę, ale w jednym z wpisów była jeszcze stefka z pieskami. A nie widzę jej na grupowym zdjęciu, co się z nią stało?

    Lubię

    • Ania 26/06/2013 @ 10:51 #

      Martyno, Stefkę za 5 złotych też bym capnęła, nawet, jeśli nie dla lalki, to dla ubranek, które przecież są nieraz droższe niż same lalki🙂. Co do Stefki z pieskami, to zrobiłam mały misz masz… Jej ciałko ma teraz Stefka – uczennica i siedzi na zdjęciu grupowym po prawej stronie. Uczennica ma taki starszy typ makijażu niż najnowsze Steffi, który mi się bardziej podoba, a także ma fajniejsze ciuszki, więc stwierdziłam, że należy jej się lepsze ciałko🙂 Głowa tej z pieskami razem z ciałkiem uczennicy znalazła innego właściciela🙂

      Lubię

  12. KrólikR 26/06/2013 @ 13:43 #

    Niedawno w moje łapki wpadło kilka starszych Stefek (jedna o dziwo ma piękne, miękkie i długie włosy) i choć kupiłam je jedynie z zamiarem dalszej odsprzedaży, to po Twoim wpisie naszła mnie ochota, by je jednak zatrzymać🙂
    Mam sentyment nie tyle do lalek, co do ich akcesoriów i dodatków. Kiedyś miałam katalog ze Stefkami. Miał format a4, był gruby i przywieziony z Niemiec. Godzinami wpatrywałam się w lalki i zazdrościłam im sukienek, aut i gadżetów🙂

    Lubię

    • Ania 07/07/2013 @ 06:11 #

      Taki katalog to byłaby moja biblia😀. A włoski starszych Stefek były całkiem dobrej jakości, dopiero u tych późniejszych się zepsuły, więc jeśli Twoje mają je w dobrym stanie, to znaczy, że s są starsze niż te najbardziej popularne i po prostu musisz je zatrzymać😉

      Lubię

  13. Sakura 12/07/2013 @ 13:53 #

    Pierwsza Steffie jest niesamowicie urocza, dziewczęca i taka naturalna, a tego niestety brakuje współczesnym lalkom. Z nich wszystkich podoba mi się najbardziej.

    Lubię

Jeśli masz ochotę, skomentuj ten wpis!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: