Skacowana Sydney…

6 Sty

Okres świąteczny to była dla mnie prawdziwa przerwa od lalek – złapałam się ze zdziwienia za głowę, bo dopiero dziś zauważyłam, że ostatni wpis na blogu pochodzi prawie sprzed miesiąca i nawet nie kiwnęłam palcem, żeby złożyć Wam jakoś bożonarodzeniowe życzenia😉. Ponad tydzień po świętach jest już na to „ciut” za późno, ale na noworoczne jeszcze się chyba załapałam, więc:

Kochani blogowicze, lalkowicze i cisi obserwatorzy lalkowych blogów (bo dużo takich osób miałam przyjemność poznać), na ten nowy, wbrew pozorom raczej nie pechowy, 2013 rok chciałabym Wam z całego serca życzyć, aby dopisywało Wam prawdziwe końskie zdrowie, otaczali Was najlepsi przyjaciele i ludzie dla Was serdeczni, aby nie brakowało Wam w życiu miłości oraz aby spełniły się Wasze niespełnione zeszłoroczne życzenia, jak i te kolejne😉 .

No, i żeby Wasza pasja ciągle się rozwijała, a na Wasze lalkowe półki wciąż trafiały wymarzone lalki!🙂

Ale ale… Skłamałam pisząc, że to była całkowita przerwa od lalek… W grudniu udało mi się być na moim pierwszym w życiu lalkowym meecie, co było dla mnie prawdziwą przyjemnością i mam nadzieję na powtórkę!😀. Spotkałam się z dwoma przesympatycznymi i bardzo serdecznymi osóbkami, a mowa tu o dwóch kolekcjonerach – Piotrku i Grażynce. Kochani, dziękuję Wam za tak miło spędzony czas! Chyba jeszcze z nikim tak swobodnie nie rozmawiałam o lalkach, a przede wszystkim z nikim, kto by się na nich znał🙂. A to lalki, które nam towarzyszyły:

DSC00735Wszystkie należą do Dollbbiego, niektóre z nich to łupy z targu staroci, po którym pospacerowaliśmy, ale ulubienicą moją i Grażynki stała się przepiękna dynamitka, którą dokładnie obmacałyśmy😉. A na zdjęciu poniżej duchowo połączyła się z nami monsterka Grażynki😛.

DSC00739

A teraz czas na odniesienie się do tytułu wpisu🙂. Niektórzy z Was może pamiętają, jak na naszym forum pisałam o opóźniającej się przesyłce z ubrankiem dla mojej tonnerki. Właśnie znalazłam okazję by ją w nim pokazać. Oto moja Syd po powrocie z zabawy sylwestrowej…

DSC00926

DSC00934

W skład ubranka wchodzi suknia, rajstopki, rękawiczki oraz futerkowa etola, która pokazała się w roli pobocznego rekwizytu na zdjęciu pierwszym i tym poniżej:

DSC00915

Prawda, że ma skacowany wzrok?😉

DSC00937

To chyba pierwsza moja lalka, która wydaje się być ładniejsza na zdjęciach niż w rzeczywistości…😛

DSC00939

DSC00949

DSC00952

I w pełnej okazałości:

DSC00960

„Dasz ty mi wreszcie zasnąć czy nie?!”

DSC00962

Odpowiedzi: 25 to “Skacowana Sydney…”

  1. Urshula 06/01/2013 @ 22:56 #

    śliczna ta Sydney! a spotkania w gronie lalkomaniaków szczerze zazdroszczę!

    wszystkiego dobrego!

    Lubię

    • Ania 06/01/2013 @ 23:21 #

      Dzięki, Ula!🙂 Spotkanie było zajefajne i Tobie też takie polecam!

      Lubię

  2. dollbby 06/01/2013 @ 23:02 #

    Oj oby więcej tych spotkań!!!
    Co do Sydney… ja mam odwrotnie i wydaje mi się że moja Tonnerka traci urok na zdjęciach!!
    Strój bardzo oficjalny!! Kac jak ta lala ;p Niech już idzie spać!

    Lubię

    • Ania 06/01/2013 @ 23:24 #

      Oby, oby!😀

      Twoja ma jeden z tych headmoldów, do którego trzeba się przyzwyczaić, jest taki „ciężki”, ale z chęcią ją poznam przy okazji następnego meetu😀

      Co do stroju, to dobierałam go do tego eleganckiego fryzu, ale ciągle mnie kusi, żeby rozpuścić tego koka i wyprostować włosy…🙂 Tylko boję się, czy pod kokiem nie ma łysiny, bo gdzieś czytałam, że się tak zdarzało…

      Lubię

      • dollbby 10/01/2013 @ 18:27 #

        ja słyszałem że u poppry parker jest łysinka… O.o Kombinuj – włosy ładnie sie prostuje gorącą wodą😀

        Lubię

  3. Kasia - BarbieDream 06/01/2013 @ 23:17 #

    Oj takie spotkania to rewelacyjna sprawa! Mam nadzieję, że i mi kiedyś uda się przybyć do Krakowa🙂

    A Sydney… Hmmm, nieźle zabalowała..! Dziś 6 stycznia a ona dopiero wraca z sylwestra!🙂
    Ale jak na prawdziwą damę prezentuje się nienagannie🙂

    Lubię

    • Ania 06/01/2013 @ 23:25 #

      Dzięki, Kasiu! Jak tylko będziesz się wybierać, to daj koniecznie znać!😀

      Lubię

  4. Loney heart 06/01/2013 @ 23:20 #

    Witaj Aniu
    wszystkiego najlepszego co życzę w tym Nowym Roku 2013 .
    Sydney jest cudna , ładne oczy i usta .
    pozdrawiam ;-))))

    Lubię

  5. Anek 07/01/2013 @ 00:39 #

    O! widzę, że nasza Sydney znowu się wdzięczy przed obiektywem😀 Kiedyś i na moją przyjdzie kolej! Fajne ciuszki jej sprawiłaś😉 Buziaki😀 :*

    Lubię

  6. RudyKrólik 07/01/2013 @ 08:35 #

    Na kaca dobrze działa witamina C. Zapodaj dawkę Syd, albo „klinem” ;)) Nie godzi się, by tak piękna lalka cierpiała. Nawet z własnej głupoty.
    Wszystkiego najlepszego w 2013 roku!
    Oby więcej lalek i więcej lalkowych spotkań!

    Lubię

    • Ania 07/01/2013 @ 12:11 #

      Dziękuję, Królico!🙂 Myślę, że Syd poradzi sobie sama – dam jej spokój aż do następnej sesji🙂 Lalkowych spotkań musi być więcej, bo doładowują one lalkową motywację😉

      Lubię

  7. madmadzia 07/01/2013 @ 09:47 #

    Rzeczywiscie musiało byc „dobrze” podczas zabawy, bo Syd siedzi sztywna na pierwszym zdjęciu, wyprostowana, widać że stara się trzymać fason🙂 spotkania bardzo Ci zazdroszczę, ale czy ja dobrze widziałam – na zdjęciu – główkę Diany???
    I oczywiście wszystkiego najlepszego w Nowym Roku🙂

    Lubię

    • Ania 07/01/2013 @ 12:13 #

      Madmadziu, dziękuję🙂 Bardzo dobrze dostrzegłaś – główka Diany to prezent dla mnie od Piotrka🙂 Jak znajdę dla niej ciałko, to będzie już trzecia Dajana w moim stadzie!

      Lubię

  8. Anek 07/01/2013 @ 14:44 #

    Nie wiem czemuż to ale komentarz nie chciał mi wczoraj wejść no mniejsza😀
    Widzę że Nasza Sydney znowu się wdzięczy przed obiektywem, muszę i swoją zmusić do współpracy niebawem😉 fajne ciuszki jej sprawiłaś, eleganckie😀

    Lubię

    • Ania 07/01/2013 @ 23:31 #

      Dzięki, Anek!🙂 WordPress ma czasami takie odpały, ale dobrze, że dziś dało radę, bo już zapomniałam, że Ty też ją masz – zaproś ją koniecznie do sesji i przypomnij mi link do swojego bloga…😉 Fajnie będzie ją zobaczyć z innej perspektywy!

      Lubię

  9. ajatoco 07/01/2013 @ 15:27 #

    Ach, spotkania lalkowego zazdroszczę, już nawet nie po cichu, ale całkiem głośno😉
    Syd w różnych stadiach rozkładu, zwanego kacem jest po prostu rewelacyjna😀

    Lubię

    • Ania 07/01/2013 @ 23:32 #

      Dzięki, Ajatoco!🙂 Wyraz jej buźki jest idealny do takich zdjęć😛 Co do spotkania, to jest czego zazdrościć, więc polecam gorąco w czymś takim uczestniczyć😉

      Lubię

  10. mangusta 07/01/2013 @ 15:54 #

    Fajna, ma tak kocio-leniwie przymknięte oczy🙂

    Lubię

    • Stary_Zgred 07/01/2013 @ 19:10 #

      Wyśpi się dziewczyna, to i kac jej przejdzie. Tylko kiecuszka i fryzura się wygniotą. Powinna przed spaniem wskoczyć w piżamę.
      Ciekawa jestem, czy podczas spotkania, lalki ustawione na stoliku ściągały spojrzenia gości knajpki😛

      Lubię

      • Ania 07/01/2013 @ 23:34 #

        Mangusto, dzięki! Właśnie dlatego wydawała mi się idealna do tych zdjęć😉

        Zgredko, aktualnie Syd nie ma piżamy, więc musiałaby spać nago… Majtek też nie ma😛
        Co do lalek, to było to w niedzielę rano w przeddzień wigilii i McDonald’s świecił pustkami, więc z Grażynką bardzo żałowałyśmy, że nie zabrałyśmy naszych plastików😀

        Lubię

  11. Szara Sowa 08/01/2013 @ 07:15 #

    Piękna mimo kaca. Suknia bardzo gustowna, nie ma to jak dystyngowana czarna kreacja.

    Lubię

    • Ania 08/01/2013 @ 07:59 #

      Dziękuję, Sowo!🙂 Czarna sukienka zawsze się sprawdza!

      Lubię

Jeśli masz ochotę, skomentuj ten wpis!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: