Powrót do epoki Flower Power…

5 Lip

… czyli kolejny wpis z cyklu „lalka po przejściach” :-D. Pamiętacie może tę laleczkę:

Ta vintage ślicznotka przybyła do mnie w drodze wymianki z Aleksją (Aleks, jeśli to czytasz, to daj znać, że żyjesz) i z racji tego, że jej włosy były niczym ryżowa szczotka do podłogi doczekała się rerootu, po którym wyglądała tak:

Dostała sukienkę od Angel Face Barbie, co sprawiło, że zaczęła wyglądać, jak dumna damulka z epoki. Jednak w wyniku rerootu i długotrwałego obracania jej łebka w palcach starły się całkowicie jej brwi, w związku z czym dla mnie lalka wyglądała dość upiornie albo jakby miała przerośnięte czoło…

I tu się zaczyna historia tragiczna :-P. Nie znając się w ogóle na repaintcie i pomimo wielu  przeczytanych rad dotyczących tego zabiegu, postanowiłam, że domaluję lalce brwi permanentnym cienkopisem… Przecież to proste – pomyślałam- wytnę sobie „szablonik” przyłożę do czoła lalki, jedna kreska i gotowe! Mądry Polak po szkodzie… Ręka mi się zatrzęsła i ciach – brew na całe czoło! 😀 Lecę po zmywacz, chlust na czoło i trę, i trę, i trę… I nic! Tusz się rozmazał i za nic nie chciał zejść, a laleczka przecież taka śliczna… Nie pozostało mi nic innego, jak zrobić lalce grzywkę, by zatuszować plamę…

I tym tragicznym sposobem damula cofnęła się trochę wiekiem w radosną epokę Flower Power :-).

Pomimo zastosowania wrzątku, grzywka dziwnie sterczała, więc laleczka dostała na głowę opaskę, przytrzymującą niesforne włosy :-).

Dodatkowo, ta panienka ma patent używany w wielu starych lalkach – w gumowych nogach ma umieszczone druty. Jest to alternatywa dla nóg zginanych, jak u Barbie. Dzięki temu laleczka może całkiem fajnie zginać kolanka, jednak wyglądają one przy tym troszkę dziwnie ;-).

Prawda, że jest śliczna? 🙂

Peace & Love!

Advertisements

komentarze 32 to “Powrót do epoki Flower Power…”

  1. dollbby 05/07/2012 @ 12:02 #

    zrobiłaś największą głupotę – marker na twarz!!! Boże xD To tak jakbyś pomazała długopisem xD Weżarło się to w gume i koniec! Mogłaś mi ja podesłać bym ci odmalował 😀 Poza tym wygląda super!

    Lubię to

    • Ania 05/07/2012 @ 21:47 #

      Haha, winą obarczam Ciebie, bo Ty pierwszy zauważyłeś, że ona nie ma brwi i chodziło to za mną, jak cień 😛 A ja jestem Zosia Samosia i widzisz, jakie są tego skutki 😉

      Lubię to

  2. ajatoco 05/07/2012 @ 12:03 #

    Ty usunęłaś jej tylko brwi, ja lalce córki starłam cały makijaż. Teraz ma co prawda włosy do ziemi, ale nie ma twarzy i czeka biedna, aż się mój mąż nad nią zmiłuje i ją pomaże 😀 Niestety nie wyświetla mi się zdjęcie lalki zaraz po reroocie, ale porównanie na zasadzie before i after wystarczy, żeby zobaczyć jak zyskała dzięki nowemu uczesaniu. A na widok kolanek klonika, to aż mnie moje zabolały 😀

    Lubię to

    • ajatoco 05/07/2012 @ 12:05 #

      O, wyświetliła się fotka jak dodałam komentarz – wygląda o niebo lepiej :]

      Lubię to

      • Ania 05/07/2012 @ 21:49 #

        Ajatoco, jestem ciekawa, co to za lalkę tak urządziłaś 😀 A kolana … Ekhm, wiem, wyglądają tragicznie 😛

        Lubię to

  3. madmadzia 05/07/2012 @ 12:56 #

    No pewnie że śliczna!!! Aniu – brawo, lalka jest stworzona do grzywki. to wysokie czoło od początku mi nie pasowało, a teraz – wyładniała i wygląda zupełnie inaczej. Czyli: „nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło” :))))

    Lubię to

    • Ania 05/07/2012 @ 21:50 #

      Madmadziu, dziękuję 🙂 To powiedzenie pasuje tu, jak ulał 😉

      Lubię to

  4. RudyKrólik 05/07/2012 @ 13:16 #

    Ale ładna buzia! Look Flower Power jej pasuje i wcale nie widać, że miała jakiś wypadek.
    Widok kolanek jest zaiste bolesny XD

    Lubię to

    • Ania 05/07/2012 @ 21:52 #

      No, kolejna! 😛 Mogłam sobie darować jej zdjęcia w całości 😀 Ja już się do widok tych kolan przyzwyczaiłam i mnie to tak nie razi chyba, jak Was 😉 Ale dziękuję, za komplementy, Króliku. Cieszę się, że nie widać, bo po to była ta grzywka 😛

      Lubię to

  5. ewitaerc1158 05/07/2012 @ 13:47 #

    W grzywce wygląda dużo ładniej niż w poprzedniej fryzurze 🙂

    Lubię to

  6. Imago 05/07/2012 @ 14:53 #

    Moim zdaniem wygląda świetnie z tą grzywką i opaską 🙂 lepiej niż bez 🙂

    Lubię to

    • Ania 05/07/2012 @ 21:52 #

      Dzięki, Imago 🙂 Muszę Ci powiedzieć, że ja ją na nowo polubiłam, teraz już nie sępi się tak dziwnie na inne lalki 😛

      Lubię to

  7. M.S 05/07/2012 @ 14:56 #

    Teraz to jest dopiero z niej laska ! bardzo jej ta grzywka pasuje 😀 wygląda tak dziewczęco :)) pozdrawiam !!!

    Lubię to

    • Ania 05/07/2012 @ 21:53 #

      Dzięki, Maciek! Ja też Ciebie serdecznie pozdrawiam ;-). Może w języku jej epoki to nie była by laska, tylko morowa dziewczyna 😛

      Lubię to

  8. Stary_Zgred 05/07/2012 @ 16:00 #

    Hahaha, informację o maźnięciu na czole czyta się wśród lalkomaniaków jak najprawdziwszy horror! Ale niestety tak jest – nawet drobne skazy na urodzie lal są traktowane bardzo poważnie. To chyba takie zboczenie hobbystyczne. Tak sobie myślę, że może okłady z kremu „benzacne” i słoneczna terapia pomogłyby w usunięciu plamy? Gwarancji żadnych, ale szansa jest.

    Lubię to

    • Ania 05/07/2012 @ 21:56 #

      Zgredzie, uwierz, wstyd mi było o tym pisać, bo siedzieć w lalkach taki długi czas i zrobić taką gafę, to nie każdy potrafi! 😀 Ale czuję się teraz, jak po spowiedzi (oczywiście rozgrzeszona! :-P) i mogę pokazywać tę lalkę bez ukrywania prawdziwego powodu dorobienia jej grzywki 😉

      A o benzacne słyszałam i chyba spróbuję tego sposobu. Mam tylko nadzieję, że tusz nie wżarł się za mocno… 🙂

      Lubię to

  9. Jewel Snake 05/07/2012 @ 16:48 #

    przepiękna!!! uwielbiam ten typ lalek, a ta jest jedną z najpiękniejszych! szkoda, że tak wyszło z brwiami, uhh, gdyby to nie był marker tylko farby akrylowe, nie byłoby problemu. na szczęście z grzywką wygląda jeszcze ładniej! bardzo udana tak stylizacja jak i same zdjęcia!

    Lubię to

    • Ania 05/07/2012 @ 21:58 #

      Dziękuję, Jewel 🙂 Nie wiem, co mi w tamtym momencie strzeliło do głowy! Przecież tyle się o tym pisze i czyta wśród lalkomaniaków… Czasami jednak ludziom naprawdę odbija 😀

      Lubię to

  10. Kasia - BarbieDream 05/07/2012 @ 17:44 #

    Lalka wygląda zdecydowanie lepiej w grzywce 😉 Zyskała trochę młodzieżowego wygląda i odmłodniała 🙂

    Co do plamy – wiem, sprawdziłam – „Benzacne” usuwa czarny marker! 🙂 Więc jeśli chciałabyś się jej pozbyć – polecam ten środek na pryszcze.

    Lubię to

    • Ania 05/07/2012 @ 21:59 #

      Kasiu, dziękuję 🙂 Ja też odkryłam tę lalkę na nowo 🙂

      A usuwałaś nią jakieś małe plamki czy większe zabarwienia? Bo, wbrew pozorom, czoło tej laleczki jest w dużej mierze brudne. Będę musiała spróbować tej maści, szkoda laleczki 🙂

      Lubię to

      • Kasia - BarbieDream 05/07/2012 @ 22:47 #

        Też Ci się przyznam do głupoty… Zamiast zrobić reroot częściowy mojej vintage, uznałam, że pomaluję jej czubek głowy tuż nad czołem czarnym markerem. Oczywiście wyszło mi trochę nierówno i chciałam zmyć zmywaczem do paznokci (kolejny WIELKI błąd!) i została jej wielka plama na czole… Przez prawie rok tak stała biedna a marker się wżarł… A kiedy Zgredka powiedziała mi o benzacne postanowiłam wypróbować ten środek i na vintage – po dwóch dniach zeszły wszystkie przebarwienia! Nakładałam go w nawet w sporych ilościach, tak na jakieś 6 godzin, po czym zmywałam i nakładałam ponownie. I uwierz – plama bardzo szybko zniknęła!!! 🙂 A brud i itp zejdą razem z plamami (na wszelki wypadek nie nakładałam kremu na brwi i oczy… – żeby ich przypadkiem też nie usunęło)

        Lubię to

        • Ania 05/07/2012 @ 23:11 #

          A więc nie tylko ja mam takie napady bezmyślności 🙂 Ale, jak widzisz po sobie i po mnie, każdemu się zdarza, Kasiu 😉 W tym wypadku muszę koniecznie wypróbować benzacne. Przy okazji może sobie też zaaplikuję na moje pryszcze, hihi 😉

          Lubię to

  11. Sakura 05/07/2012 @ 19:41 #

    No ja raczej do takiego kroku bym się nie odważyła 😛 Ale lepiej według mnie pasuje jej ten styl 🙂

    Lubię to

    • Ania 05/07/2012 @ 22:00 #

      Aniu, nie wiem, co mi wtedy strzeliło do głowy, bo przecież tyle się o tym naczytałam. Człowiek chyba z wiekiem głupieje 😛

      Lubię to

      • Sakura 10/07/2012 @ 20:04 #

        Albo wręcz przeciwnie – stara się odkrywać nowe rzeczy poprzez próbowanie:)

        Lubię to

  12. Urshula 06/07/2012 @ 07:49 #

    ładnieś załatwiła laleczkę!!! ale suma-sumarum grzywka dodała masę uroku!

    Lubię to

  13. Daguchna 07/07/2012 @ 11:28 #

    A może to i lepiej… W wersji Flower Power jest o wiele ciekawsza niż jako panienka z epoki 😀

    Lubię to

    • Ania 07/07/2012 @ 16:23 #

      Dzięki, Daguchna! Na półce też się już tak nie wywyższa 😛

      Lubię to

  14. Lena 10/07/2012 @ 18:12 #

    W tym wydaniu lalka wygląda ślicznie. Dużo lepiej niż wcześniej – bardziej świeżo i delikatnie.

    Lubię to

    • Ania 11/07/2012 @ 01:06 #

      Dziękuję, Leno, za komplement odnośnie lalki i wizytę na moim blogu 🙂 Pozdrawiam!

      Lubię to

Jeśli masz ochotę, skomentuj ten wpis!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: