Archiwum | 14:59

Sun Sensation Kira.

1 Wrz

Powolutku zaczynam ukierunkowywać moje zbieranie lalek i do mojej gromadki coraz rzadziej trafiają lalki kupione przez impuls lub przypadkowo, a coraz częściej te, które zawsze chciałam mieć i takie, które (moim skromnym zdaniem) powinno się mieć 🙂

Właśnie dlatego niedawno udało mi się na eBayu dorwać przepiękną Kirę!

W ofercie było wyraźnie napisane, że lalka ma nieco wymęczone stópki, troszkę starte brwi, a na zdjęciu widać było skosmacone włoski, jednak zaryzykowałam i bez wątpienia uważam, że  się opłacało 😉 Tak wyglądało zdjęcie z aukcji:

Lalka nie posiadała żadnej biżuterii, jednak po kolorowych oczkach rozpoznałam, że to Kira z plażowej serii Sun Sensation z 1991 roku(zazwyczaj nie podaję lat, bo ich nie znam, ale akurat natrafiłam w Internecie na taką informację ;-)). Sun Sensation charakteryzowało się właśnie piękną, złotą biżuterią. Tak lala wyglądała w pudełku (zdjęcie z Internetu):

W tym kompleciku przybyła do mnie (może ktoś z Was poznaje tę sukienkę? Posiada ona metkę Barbie Genuine):

No, ale dość teorii – czas na praktykę!

To moja jedyna i pierwsza w życiu Kira i muszę przyznać, że ta buzia mnie oczarowała – na żywo jest jeszcze piękniejsza niż na zdjęciach, więc musiała ode mnie dostać jakiś wyjątkowy ciuszek (Dollbby, teraz już wiesz, co szyłam tamtego wieczora ;-)).

Z plażowej laleczki zrobiłam więc złoto-czerwoną boginkę, gdyż akurat miałam trochę materiału idealnie pasującego do koloru jej prześlicznych ust 🙂

Starte brwi może i troszkę rzucają się w oczy, jednak nie próbujcie mnie namówić na domalowywanie ich farbkami akrylowymi – z moimi trzęsącymi się łapskami mogłabym tylko pogorszyć sytuację 😛

Pokochałam ją od pierwszego wejrzenia i po raz kolejny będę aż zanadto subiektywna twierdząc, że jest to jedna z piękniejszych lalek, jakie mam. Jej azjatycki facemold to chyba fenomen wśród lalek i nie mogę zrozumieć Mattela, który wycofał go z produkcji. Kira jest po prostu obłędnie piękna! 😀

Po raz kolejny eBay mnie nie zawiódł i zapewniam tych, którzy mają do niego oraz do PayPala uprzedzenia, że nie ma się czego bać. A tych, którzy jakiejś Kiry jeszcze nie mają, zapewniam, że warto ją mieć w kolekcji! 😛

PS. Chciałabym Was też serdecznie zaprosić do nowo powstałego bloga pewnej zbieraczki lalek, której ja sama jeszcze dobrze nie znam, ale z pewnością, jak i nas, opanował ją lalkowy wirus, więc wesprzyjmy ją w nowej pasji:

http://malyswiatlalek.blogspot.com/

Pozdrawiam Was serdecznie, a dzieciaki marsz do szkoły – teraz my się bawimy lalkami! 😉