Missy Milly Stina od Zapf Creation.

10 Czer

Laleczkę z dzisiejszego wpisu mój facet wygrzebał w stercie zabawek w jakimś ciuchlandzie i ku mojemu zaskoczeniu dał za nią okrągłą złotówkę🙂

Mowa o laleczce imieniem Stina z serii Missy Milly wyprodukowanej przez Zapf Creation:

 
Missy Milly to główna bohaterka serialu animowanego dla dzieci o tym samym tytule, który chyba nie miał polskiej wersji (przynajmniej ja takowej nie znalazłam). Moja laleczka to jedna z jej koleżanek, która ma specyficzne hobby – uprawia jeździectwo konne. Tak dżokejka właśnie przybyła do mnie🙂 Na zdjęciu promo wyglądała tak:

Z całego tego zestawu pozostała mi oczywiście Stina w różowej kurteczce, białych porciątkach do jazdy konnej, botkach i pomarańczowej, dodatkowej bluzeczce. Ocalał też na szczęście świetnie wykonany, zamszopodobny kask jeździecki, co mnie bardzo cieszy!😀

Stina w oryginale miała włoski związane w długiego warkocza (jak na dżokejkę przystało😉 ).  Są one dość gęsto rootowane i wykonane z saranu. Szczęśliwie żadna małoletnia fryzjerka bez doświadczenia nie przystrzygła laluni włosów i są długości takiej, jakiej powinny być🙂

 
Ciałko Stiny prezentuje się bardzo fajnie – lalunia ma rączki i nóżki odchylane na bok, żeby mogła usiąść swobodnie na koniu. Dodatkowo jej kolanka są zginalne, więc skojarzyła mi się ona od razu z Pamelą Love😀

Choć makijaż lali nie jest zbyt urozmaicony, to twarzyczka prezentuje się bardzo naturalnie. Może to i dobrze, bo to w końcu dziecko!😉
A tu zdjęcie porównawcze wielkości laleczek Shelly, Missy Milly i Barbie:

No i, żeby tradycji stało się zadość, postanowiłam z moim facetem wziąć Stinę na przejażdżkę!😀

Oczywiście najpierw zafundowaliśmy jej karego z prawdziwego zdarzenia, który moim zdaniem lepiej Stinie pasuje niż ten plastikowy pony, którego miała w oryginale, choć super markowy to on nie jest (kupiliśmy go w supermarkecie, a kosztował siedem razy więcej niż sama Stina😛 ).

Plenerem stał się śliczny, zielony trawnik okalający McDonald w mojej okolicy😀



Niestety zdjęć w plenerze jest maluśko i są mało urozmaicone, ale zaraz po kilku pstryknięciach, jak na złość, wyładowały nam się akumulatorki w aparacie i ze wszystkich zdjęć, które udało się nam zrobić, gęste sito eliminacji przeszła tylko ta trójeczka😉

Aha, żeby mój facet nie miał mi za złe, muszę tu dopisać, że to on robił zdjęcia, a ja stałam, jak słup i słuchałam pouczeń, żebym nie zasłaniała słońca😛

Odpowiedzi: 22 to “Missy Milly Stina od Zapf Creation.”

  1. dollbby 10/06/2011 @ 16:54 #

    fajny łup! miła mordka:)

    Lubię

  2. Shi4 10/06/2011 @ 17:06 #

    Super, upolować taką lalunie za 1 zł i to kompletnie ubraną😀 Podoba mi si ta mała, zwłaszcza, ze mam słabość do takich maluchów. Zdjęcia na „łące” wspaniałe:D

    Lubię

    • Ania 11/06/2011 @ 01:19 #

      Może kiedyś trafi Ci się taka – co prawda w Polsce chyba nie jest zbyt popularna (chociaż w niektórych sklepach internetowych jest), ale jeśli jakiś lumpeks sprowadza towar z Niemiec, to a nuż😉

      Lubię

  3. privace 10/06/2011 @ 17:09 #

    Jejku, jaka ona maleńka- po początkowych fotkach spodziewałam się większej pannicy- a tu taka niespodzianka! Pogratuluj facetowi baaardzo udanej sesji i niech się od ciebie uczy, jak słońca nie zasłaniać;)

    Lubię

    • Ania 11/06/2011 @ 01:19 #

      Ja mam spore wymiary, więc z tym zasłanianiem, to jest naprawdę trudne😛

      Lubię

  4. Mono 10/06/2011 @ 17:43 #

    Ale fajna laleczka! U Ciebie Aniu chyba każdą można znaleźć😉 Fajnie wyszły te zdjęcia w trawie, wygląda jakby naprawdę jeździła🙂 Zdziwił mnie trochę jej wzrost, spodziewałam się wielkości Skipper, a ona taka malutka.

    Lubię

    • Ania 11/06/2011 @ 01:20 #

      Może nie każdą, ale staram się, żeby było różnorodnie🙂

      Lubię

  5. aleksja 10/06/2011 @ 18:24 #

    Słodka ta laleczka:) A zdjęcia w trawie bardzo do niej pasują

    Lubię

    • Ania 11/06/2011 @ 01:21 #

      Dzięki🙂 To zapewne zasługa idealnie przystrzyżonego i zielonego mcdonaldowskiego trawnika😀

      Lubię

  6. Amaret 11/06/2011 @ 09:29 #

    Urocze to maleństwo;)
    I jeszcze dodatkowo za złotówkę…. Okazja życia;)
    Gratuluję nabytku:)

    Lubię

    • Ania 11/06/2011 @ 16:32 #

      Dzięki🙂 Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, ile ciekawych nabytków jest w moim zbiorku dzięki mojemu facetowi😀 Między innymi także moja pierwsza Basia z moldem superstar🙂

      Lubię

  7. fleurdolls 11/06/2011 @ 09:44 #

    O, a jak tam bylo z gapiami w McDonaldzie, czy gapie sie gapili?😀
    Mi sie te zdjecia bardzo podobaja, jak juz jest kon to musi byc trawa i koniec! Tak trzymac!
    Aga

    Lubię

    • Ania 11/06/2011 @ 16:35 #

      Fleurko, powiem Ci szczerze, nawet nie zwracaliśmy na to uwagi🙂 Co prawda robiliśmy zdjęcia w troszkę odosobnionym miejscu, ale w pobliżu były stoliki i chyba nawet nikogo nie zaciekawiło, co robiliśmy🙂 Może tylko fakt, że Paweł klęczał na trawie😛

      No, ale cóż poradzić – konik musiał być, co ja zrobię, że zarażasz mnie robieniem zdjęć w plenerze??? To wszystko przez Ciebie😀

      Lubię

  8. ziutek44 11/06/2011 @ 17:31 #

    Co to za piekna laleczka, którą pierwszy raz widzę:))) Chyba juz kcem taką:))))

    Lubię

    • Ania 11/06/2011 @ 17:49 #

      Ty jeszcze takiej nie masz? Niemożliwe😀 Myślałam, że masz każdą i niczym Cię już nie zaskoczę😛

      A tak na poważnie, to lalunia bardzo fajniutka, polecam Ci ją do zbiorku🙂 Fajnie zrobiona i ciekawe ma ciałko🙂 Sama się zdziwiłam, że w koszu z zabawkami nie zagubiły się jej butki🙂

      Lubię

  9. Aniarozella 12/06/2011 @ 05:30 #

    Ale Twój chłopak miał fuksa, że trafił na tak niesamowitą okazję. Grtuluję ! zdjęcia na trawniku baardzo realistyczne, no super poprostu .

    Lubię

    • Ania 12/06/2011 @ 10:25 #

      Dzięki, Aniu🙂 Paweł już niejedną okazję trafił, np. moją pierwszą lalkę vintage.

      Lubię

  10. Kaya 20/06/2011 @ 18:13 #

    Stina z konikiem na trawniku – super sesja. Tez mam Stinę z lumpka, ale moja jest inaczej ubrana i ma kabowane włosy na całej długości.

    Lubię

    • Ania 20/06/2011 @ 21:36 #

      Dzięki🙂 Karbowane włoski muszą wyglądać bardzo ładnie – włoski tej Stiny są ładne i dobrej jakości, ale trochę oklapnięte – może od noszenia tego kasku🙂

      Lubię

  11. INKA 10/10/2015 @ 08:25 #

    zakochałam się bez pamięci – właśnie siostrzyczkę Twojej wypatrzyłam
    na allegro – oczywiście wolałabym Ją na Jej oryginalnym ciałku a gołą
    (bo i tak będę trzaskać ubranka Małej Miss) – ale jest w ofercie zestaw
    z klonem wielkogłowej, która zabrała ciałko Dżokejce :(((

    Lubię

    • Ania 10/10/2015 @ 08:36 #

      Oj, wielka szkoda, bo ciałka tych małych są urocze, takie drobniutkie…

      Lubię

Jeśli masz ochotę, skomentuj ten wpis!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: