Poznajcie Katie!

13 Kwi

Laleczka Katie to mój kolejny dowód na to, że klony da się, a nawet trzeba! lubić😉

Kupiłam ją kilka dni temu, kiedy już obiecałam sobie, że więcej pieniędzy na lale w tym miesiącu nie wydam, jednak wprost nie mogłam się powstrzymać.  Buzia Katie mnie oczarowała, a później było już tylko lepiej. Nie zdawałam sobie sprawy, że chyba w ogóle nie znany barbiowy klon może być tak świetnie zrobiony, zarówno pod względem jakości, jak i estetyki.

Laleczka ta opakowana była w ładne, estetyczne pudło z wkładkami imitującymi wysokie trawy, gdyż, jak informuje logo pochodzi z jakiejś serii „Wild Life – My Little Jungle”. Dlatego też ubrana jest, jakby wybierała się na safari😉. A muszę przyznać, że ciuszki i dodatki są bardzo ładnie zrobione. Co mnie niemało zadziwiło to fakt, że bluzeczka ma dodatkową wkładkę białego materiału w miejscu biustu, jakby coś nie miało prawa prześwitywać😉

Katie ma bardzo ładne, gęsto rootowane i dobrej jakości blond włoski. Dodatkowo dostała lornetki i trepy (które bardzo mi się spodobały), jakby miała przemierzać jakieś ruchome piaski😛

Ale to nie koniec wyliczania zalet!😀 Ciałko Katie to dla mnie mistrzostwo pośród kloników… … a jego anatomia powala: Dokładnie zrobione dłonie (na zdjęciu to widać bardzo słabo) mają wyraźnie zaznaczone paznokietki, a nawet linie na wewnętrznej części rączek. Ale nie wiem, która to linia życia😉 Za to pod trepkami kryją się śliczne stópki z także zaznaczonymi paluszkami i paznokietkami… … a dół stopy jest wyprofilowany, jak u człowieka!🙂 Dzięki tym wszystkim cechom Katie wygląda z bliska bardzo naturalnie. Nawet tułów stara się być kształtem jak najbardziej zbliżony do tego ludzkiego, co widać, gdy lala jest bez ciuszków:

Pewnie zadziwia Was, że można taką sympatią darzyć chińskiego klonika, ale już taka jestem, że chyba wszystkie lalunie traktuję równo i nieraz bardziej sobie cenię klony niż oryginały…😀

Jak sama nazwa na pudełku mówi – „My Little Jungle” („Moja mała dżungla”) do Katie musiały być dołączone dwa maluczkie, dzikie zwierzaczki: Nosorożec i lwiątko😉 W sklepie były jeszcze dwie inne wersje Katie Wild Life – jedna w spódniczce w stylu safari i masywnych kozakach, która oprócz tego różniła się tym, że miała ciemniejsze pasma we włosach, a druga leżąca sobie na hamaku. Do Katie bez hamaka dodawane były właśnie takie różne, inne zwierzątka:

Podsumowując mój dzisiejszy, pochwalny (😛 ) wpis, jeśli nie stronicie od klonów, a zobaczycie gdzieś taką Katie, to nie wahajcie się, czy ją kupić🙂 Naprawdę warto, bo Kasia wyróżnia się spośród innych kloników i to na wielki, wielki plus!🙂

Odpowiedzi: 12 to “Poznajcie Katie!”

  1. Shi4 13/04/2011 @ 15:34 #

    Faktycznie lalka wykonana bardzo dokładnie. Dla samych butków warto ja kupić😀 Wydaje mi się, ze kiedyś na Allegro widziałam taką dżunglową lalkę, ale nazywała się Jenny czy Jennifer.

    Lubię

    • Ania 13/04/2011 @ 19:58 #

      Katie miała dużo wersji, ale z tego, co się orientowałam, to wiele z nich zostało wycofanych, gdyż jej producent używał do nich jakichś niebezpiecznych dla dzieci substancji…😦

      Dopiero niedawno się o tym dowiedziałam i nawet nie wiem, czy ta moja jest taka bezpieczna🙂

      Lubię

  2. aleksja 13/04/2011 @ 15:56 #

    Bardzo ładna ta laleczka. Mi osobiście najbardziej spodobały się jej usteczka:) Aż ciekawa jestem jak pozostałe wyglądają.

    Lubię

    • Ania 13/04/2011 @ 20:00 #

      Dzięki😉 Pozostałe są takie same, druga ze zwierzątkami ma tylko ciemniejsze pasemka we włosach, a na hamaczku mają (nie wiedzieć czemu😉 ) dwa fioletowe pasemka włosów po obu stronach główki🙂

      Lubię

  3. Airin 13/04/2011 @ 19:21 #

    Katie jest super! Rzeczywiście wygląda na świetnie zrobioną. Stópki ma urocze, a buty są po prostu mistrzowskie. Sama bym takie założyła! Poza tym panna jest taka subtelna – myślę, że urodą bije na głowę niejedną prawdziwą Barbie.

    Lubię

    • Ania 13/04/2011 @ 20:02 #

      Dzięki😉 Sama się zdziwiłam, że chiński klon może wyglądać tak ładnie, jej projektanci naprawdę się postarali🙂

      Nie radzę takich zakładać, bo spadają z nóg, jak się patrzy! Tylko byś się odcisków nabawiła😀

      Lubię

  4. ziutek44 14/04/2011 @ 15:32 #

    ja rowniez kocham barbiowe klony, bardziej niz samą barbie. Zreszta swoja kolekcję zaczynalam od petr, a teraz moja ulubienica jest DDŘ steffi.

    Lubię

    • Ania 14/04/2011 @ 20:00 #

      DDR Steffi to klon z wyższej półki i jak tak na nią patrzę to w sumie nie pasuje mi do niej określenie „klon”, zbyt ładna jest🙂

      Lubię

  5. Alrunia 15/04/2011 @ 09:54 #

    Bardzo ciekawy klon. Włoska firma Giochi Preziosi produkuje fajne klony z może nawet podobynm ciałkiem imieniu Tanya, one też często są sprzedawane ze zwięrzątkami trochę ala Littlest Pet Shop.
    Tanya Mermaid
    Jaka firma wyprodukowała Katie?🙂

    Lubię

    • Ania 15/04/2011 @ 18:31 #

      Tanya ma ładniejsze to ciałko, szczególnie te artykułowane rączki🙂

      Katie wyprodukowała firma DDI, ale jakiś czas temu ich lalki zostały wycofane ze sprzedaży z powodu jakichś niebezpiecznych substancji, jakie zawierały… Nie wiem, czy dotyczy to też tej lalki, którą ja kupiłam😦

      Lubię

  6. Daguchna 16/04/2011 @ 12:34 #

    Ajjj, takie klony trzeba nie tyle lubić, co kochać. Jest śliczna, a dodatki – bomba! A substancje… no cóż, nikt nie jest doskonały😉
    Mogę wiedzieć, gdzie ją kupiłaś? Chyba też się rozejrzę – chociażby po to, żeby zobaczyć ją na żywo😉

    Lubię

    • Ania 16/04/2011 @ 14:34 #

      Dzięki za komplementa😉

      Lalunię kupiłam we Wrocławiu, w domu handlowym Feniks przy rynku, więc jeśli kiedyś zawitasz do tego miasta, to na pewno to miejsce znajdziesz🙂 W sumie to lalkom poświęcam większą część moich finansów i powoli zaczynam bankrutować, więc mogę i zdrowie dla nich poświęcić😛

      I dzięki za odpowiedź, co do „Innego świata”. Skoro do wrażliwców nie należysz, to pozostaje mi wielkie „UFF”🙂 Jeśli chodzi o samą książkę, to nie przeczę jej wartości literackiej, bo Grudziński potrafi przekazać coś tak, by wszyscy zrozumieli i to mu się chwali, chociaż uważam, że, jako pisarz-mężczyzna, ma duże skłonności do nadwerężania sfery seksualności…😉

      Lubię

Jeśli masz ochotę, skomentuj ten wpis!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: